Prasa, iPhone i AR – jak połączyć wszystko w jedną całość

1 października 2010 | 13:39 |  | 


2010 rok miał być rokiem Augmented Reality, ale mamy już październik, fajnych realizacji niewiele, więc ta prognoza raczej się nie spełni. Główną barierą w rozwoju AR jest fakt – o czym wspominałam już wielokrotnie – że marketerzy upierają się, aby stosować AR w połączeniu z kamerą internetową (vide chociażby tegoroczna akcja Boscha czy Volvo). Współczesny konsument jest leniwy, takie rozwiązanie jest dla niego zbyt czasochłonne i zbyt skomplikowane. Nie chce mu się i tyle. Ale ostatnio trafiłam na bardzo fajny case będący połączeniem prasy, iPhone’a i AR. Otóż AXA (ubezpieczenia) przygotowała aplikację na iPhone’a, która jest pomocna, kiedy masz wypadek samochodowy. Żeby wypromować tę aplikację, opublikowali specjalne reklamy prasowe (które nazwali i-Ads :)). Jak działały, można zobaczyć na filmie poniżej. W skrócie powiem, że jedyne, czego w tym przypadku wymagano od użytkownika, było to, żeby położył swój telefon na reklamie. Według mnie to jest kierunek, w którym AR powinno podążać. Nowe technologie mają być przede wszystkim proste i użyteczne.

YouTube Preview Image

Agencja: Duval Guillaume, Antwerpia, Belgia

Via: CreativeCriminals

Podobne wpisy:




Komentarze

7 komentarzy do “Prasa, iPhone i AR – jak połączyć wszystko w jedną całość”
  1. Tomasz Rondio pisze:

    Zdaje się że trzeba było wpisać adres podany na reklamie. Samo położenie nic przecież nie uruchomi.

    • Natalia Hatalska pisze:

      To prawda, ale wpisać adres do przeglądarki każdy potrafi. Nic trudnego ani szczególnie angażującego :). Pzdr, N.

    • KARDRO pisze:

      Przecież widać i jest napisane, że wgrana jest aplikacja AXA na iPhona. Głównym efektem AR jest wykorzystanie kamery. Ona odczytując MARKER tutaj umieszczony na prasowej reklamie uruchamia w tym przypadku filmik. Więc położenie telefonu uruchamia reklamę.

      Sądzę, że jak na razie na AR jest za wcześnie. Zbyt duże ograniczenia sprzętowe. Tym bardziej na komórki. ALE JEST W TYM PRZYSZŁOŚĆ. Ot po prostu fajny bajer na tą chwilę.
      Chociaż w tym przypadku aplikacja AXA ma dodatkowe funkcje -to z tego może być korzyść.
      Domowy sposób na AR
      AR-media ze strony INGLOBE TECHNOLOGIES
      wersja trial. Wydrukować MARKER i zabawa gotowa. Zaletą jest, że można zaimplementować
      niezliczoną ilość obiektów 3D np. z Google SketchUp lub stworzyć coś własnego w programach graficznych 3D.

      • Tomasz Rondio pisze:

        Zaraz zaraz. Ta kampania przecież miała na celu pokazanie ludziom, że taka aplikacja istnieje. Wpisanie adresu i obejrzenie filmu skutkowało instalacją apki AXA. Kwestia czy to już AR czy jeszcze nie?

        Nie da rady uruchomić kamery kładąc na czymś iPhone. Co innego że kamera nie wykryłaby markera gdybyś położył telefon i zakrył obiektyw.

        iPhone jest świetną platformą na AR. Są spore możliwości i moc obliczeniowa. Są narzędzia.

        • KARDRO pisze:

          Ja to trochę widzę inaczej.
          Filmik jest wgrany w aplikacji jako taki tam sobie dodatek-zabawka. Marker na gazecie uruchamia go przez aplikację. Dodatkowo może być użyty czujnik położenia iPhona. Trochę to naciągane ale staram się uzasadnić w tym AR, skoro o tym piszą. Nie mam iPhona więc tego nie zweryfikuje.
          Osobiście mam SETKI !!! pomysłów na wykorzystanie AR. Jednak nadal widzę ograniczenia sprzętowe- tutaj głównie mam na myśli jakby nie było „wagę” dodatków multimedialnych. Bo jak na razie rozmiar paru megabajtów to sporo (w przypadku mobilnego int. ograniczonego przesyłem) a to tylko, żeby jakiś tam bajerek sobie obejrzeć.

  2. Samo położenie uruchamia film, wcześniej trzeba jednak ściągnąć aplikację która pozwala na zamówienie pomocy drogowej itp.
    W celu zobaczenia filmu nie musimy nic wpisywać.

    • Natalia Hatalska pisze:

      Pod warunkiem, że mamy wgraną aplikację AXA na telefon. Ponieważ to była kampania promująca tę aplikację zakładam, że większość użytkowników jednak jej nie miała. N.

Dodaj komentarz

More in Prasa (5 of 36 articles)