Nowe technologie i miękkie siedzenia, czyli reklama w kinie
AKTUALIZACJA: 20/08/10
Właśnie otrzymałam informację, że za realizację podłogi interaktywnej w Multikinie, odpowiedzialna jest firma Aduma: www.aduma.pl
Powiem tak. W Gdańsku leje. I może nawet dobrze, że pada, bo wybrałam się do kina. Oprócz filmu (Knight & Day z Tomem Cruisem i Cameron Diaz – do obejrzenia, choć bez rewelacji) miałam okazję zobaczyć najnowsze, niestandardowe kampanie prowadzone w Multikinie. Pierwszy rzucił mi się w oczy nośnik z gatunku nowych technologii, umieszczony na podłodze przed wejściem do sal kinowych. Na ten nośnik rzucany jest obraz z projektora umieszczonego pod sufitem, dzięki czemu na podłodze pojawiają się takie jakby… hmmm… bąbelki, które „uciekają” po dotknięciu ich nogą (jaki mechanizm jest za to odpowiedzialny, można zobaczyć na stronie www.berrylife.com). Generalnie nośnik ten okupowany jest głównie przez dzieci (w końcu odpychanie bąbelków to fajna zabawa), ale w celach „naukowo-blogowych” tym razem ja sama postanowiłam go przetestować. Jak widać na filmie poniżej, jestem sama, bo… dzieci pierzchły :). Nośnik jest bardzo fajny, ale ma jedną zasadniczą wadę. Jest na tyle angażujący, że nie jestem w stanie (za nic!) przypomnieć sobie, jaka marka była na nim reklamowana i co było napisane w bąbelkach. Odtworzenie tych informacji jest możliwe tylko po obejrzeniu poniższego filmu – ale, powiedzmy sobie szczerze, kto z konsumentów kręci kamerą sam siebie, jak odpycha nogą elektroniczne bąbelki?
Druga akcja miała miejsce już w sali kinowej, gdzie stworzone zostały specjalne strefy… papieru toaletowego Velvet. Fotele kinowe, dzięki Bogu, nie zostały jednak zmienione na WC, ale wyposażone w dodatkowe poduszki, żeby zakomunikować miękkość papieru Velvet. Proste i fajne, zdjęcia poniżej (tylko nie wiem, czemu tam jest hasło „Dobrze wydane pieniądze” – na papier? czy na kino?).
Hortex: interaktywna podłoga
Strefa Velvet:
(info o strefie na drzwiach wejściowych do sali kinowej)
(strefa)
Podobne wpisy:
subskrybuj












Mnie osobiście Strefa Velvet nie przekonuje, nie wiem czy zdecydowałbym się na to aby usiąść w takim fotelu.
Bąbelki są fajne :) ale faktycznie też nie wydaje mi się aby dużo osób zapamiętało co było na nich napisane.
Velvet – myślę że również bez rewelacji już bardziej podobała mi się strefa vip magnuma, zlokalizowana w najlepszych miejscach na sali, w kształcie loda. Co do bąbelków- to chyba z tego co pamiętam w Multikinie ten nośnik się pojawił, mam racje Natalio ? a już tak abstrahując od tematu -na Playstation w Danca Dance Revolution mogłabyś spokojnie dużo punktów zdobyć :P
Tak, to nośnik zainstalowany w Multikinie. Widziałam go już nawet raz wcześniej, ale wtedy „nie reagował na nogi” :) N.
Ciekawa liczba znajomych lubi Twój blog na fcb :) Tak z innej beczki!
Osobiście uważam, te dwie formy za inspirujące;p. Takie podejście bardzo mi się podoba w N-marketingu. Na pewno zwróciłbym uwagę zarówno na podłogę i fotele, a w dodatku z nich skorzystał.
Dziękuje za uwagę ;)