Całkiem fajnie, choć znowu samochód i znowu brud
Co prawda dzień bez samochodu obchodzimy dopiero we wrześniu, ale tak mnie ujęła ta reklama (trafiłam na nią całkiem przypadkiem, nawet nie wiem, kiedy była zrealizowana), że postanowiłam zamieścić ją już dziś. Fajne rozwiązanie (choć wykorzystywane wcześniej już wiele razy), więc generalnie bez większego komentarza. Jeśli jednak już miałabym się czepić, to faktycznie, nie ukrywam, copy jest dość niespójne. No bo… kto tu jest „podmiotem lirycznym”? W pierwszym zdaniu na pewno „mówi” samochód. A w drugim?
Ale kto by tam zwracał uwagę na takie szczegóły.
Dubai Metro: Stop writing on me!
Dubai Metro: Wash me, if you want!
Agencja: Saatchi&Saatchi, Dubaj
Podobne wpisy:
- Windy i schody: niedoceniony nośnik reklamowy
- Jeden nośnik – dwa komunikaty
- Super size me w wersji reklamowej
- Do kogo ta reklama?
- Truck advertising, czyli jak reklamowo wykorzystać tranzyt
subskrybuj










>>No bo… kto tu jest “podmiotem lirycznym”? W pierwszym zdaniu na pewno “mówi” samochód. A w drugim?
To proste – albo samochód, albo jego właściciel ma rozdwojenie jaźni.
Faktycznie – mały rozjazd pomiędzy podmiotami lirycznymi jest. Zastanawiają
mnie jednak dobór samochodów do reklamy. Jak dla mnie ktoś, kto ma Audi (na
zdjęciu bodajże model A3) lub Alfę Romeo, nie przesiądzie się niestety do
metra (komunikacji miejskiej) dobrowolnie ;)
Pozdrawiam, Agata Wiśniewska-Zaleska
Zgadzam się z Tobą i Agatą, IMO kampania zrobiona trochę „na szybko”. Komunikat niespójny (też czytałem i zastanawiałem się, o co chodzi), a marki samochodów można by dobrać trochę lepiej :) Ale pomysł całkiem całkiem.
Saab, Audi, Alfa – czegóż chcieć więcej? To Dubaj, nie Pcim Polny.
Komunikat spójny. Znasz gramatykę angielskiego tak dobrze, żeby udowodnić, że jest niespójny?
Teraz wszyscy robią na szybko. Sami sobie zgotowali ten sos. I co chwila do ubikacji:)