Mrówki protestują, czyli mamy nowy trend w reklamie :)

6 maja 2010 | 21:43 |  | 


Minęła prawie połowa roku i myślałam, że już nic nowego się nam nie urodzi. A tu taka niespodzianka. Wreszcie mamy nowy, zauważalny trend. I to jaki! Flyvertising, czyli reklama na… owadach :). Jak pewnie pamiętacie, zaczęło się od wydawnictwa Eichborn, które pod koniec ubiegłego roku na targach książki we Frankfurcie wykorzystało jako nośnik żywe muchy z doczepionymi do odwłoków banerami. Byłam przeciwna tej kampanii, bo muchy nie miały wyboru: nikt ich nie pytał, czy można im cokolwiek do pupy przykleić. Ale do dzisiejszej kampanii przyczepić się nie mogę. Bo mrówki same wzięły reklamę w dłoń. Yyy*, w odnóże, znaczy się. Otóż. Baygon to preparat wyjątkowo skuteczny. I drastyczny. Zabija mrówki i inne owady biegająco-latające. Gdyby mrówki myślały jak człowiek (zwłaszcza ten z epoki social media, protestujący na FB przeciwko wszystkim i wszystkiemu) , z pewnością zaprotestowałyby przeciwko Baygonowi. Agencja Giovanni+DraftFCB postanowiła więc mrówkom pomóc. Najpierw wyprodukowała malutkie transparenty z hasłami „Baygon stop!”, „Nigdy więcej” etc. Potem posmarowała je białkiem jajka zmieszanego z cukrem. A na koniec położyła całość w pobliżu gniazda mrówek. Efekt tego, co działo się dalej, możecie zobaczyć na poniższym filmie. Ja tylko powiem, że mrówki naprawdę urządziły demonstrację przeciwko Baygonowi. I naprawdę szły z transparentami na plecach. Niebywałe :).

Baygon – demonstracja mrówek:


Więcej zdjęć na flickr.

Making of:

YouTube Preview Image

Agencja: Giovanni+DraftFCB, Brazylia

*Niewątpliwy wpływ Krysi z reklamy Ery.

Podobne wpisy:




Komentarze

10 komentarzy do “Mrówki protestują, czyli mamy nowy trend w reklamie :)”
  1. h2ols pisze:

    hehehhehe… ciekawy motyw do zastosowania parlamentarnej dywersji:D

  2. Casey pisze:

    Jak zwykle pod wrazeniem pomyslu. A czy oprocz efektu „wow” wiadomo cos o efekcie sprzedazowo/ wizerunkowym?

    PS (nie moge sie powstrzymac): u nas zamiast: oddziel zoltko od bialka i wymieszaj z cukrem, po prostu powiedzianoby – zrob kogiel mogiel ;-)

    • Natalia Hatalska pisze:

      Akcja została przeprowadzono po to, żeby można z niej było zrobić film wirusowy. Obecnie na YouTube ma on prawie 70 000 odsłon. Myślę, że to całkiem niezły wynik. Pzdr, N.

  3. am pisze:

    kogiel mogiel to żółtko z cukrem, a nie białko… też nie mogę się powstrzymać ;-)

  4. Joanna pisze:

    No cóż, ja również nie mogę się powstrzymać: kogel-mogel ;-)
    Mrówki wyglądają sympatycznie, relacja z sali, do której wpuszczono Bogu ducha winne, wielkie muchy zasiadające ludziom na ubraniach… to chyba nawet bardziej obrzydliwe niż kampania reklamowa Cropp Town (ta z przekrojonymi zwierzętami).

  5. am pisze:

    No to ja jeszcze raz, bo znowu nie mogę wytrzymać:)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kogel-mogel

    Myślę, że to kwestia regionu.
    To co, jemy dziś?
    Pozdrowienia

  6. Joanna pisze:

    am :-)

    Apetyt na kog(i)el- mog(i)el skutecznie odebrał mi ambient ze sztucznymi kurczakami…

    Pozdrawiam z Wrocławia!

  7. Kamil pisze:

    Niesamowity pomysł, wykorzystanie mrówek jako nośnika reklamowego jest naprawdę godne podziwu ;) Choć rzeczywiście odsłon na YT mogłoby być więcej. Jest też kolejna sprawa – czy kanał komunikacji, jakim jest YT trafia do grupy docelowej producenta…

    Pozdrawiam

  8. mikeelrapido pisze:

    Moim zdaniem pomysł dobry, ale realizacja słaba – ten film nie pokazuje najciekawszego, czyli chodzenia mrówek z tymi transparentami.

  9. jarek pisze:

    Jako seksuolog-amator chciałbym jeszcze do tego kotła dorzucić kögel-mögel – czyli w prostym tłumaczeniu z niemieckiego – człowieka (głównie kobietę), który potrafi (mögen)intensywnie zaciskać tzw. „mięsień Kögla” – umiejętność wysoko ceniona wśród amatorów seksu. Ale nie bardzo sobie wyobrażam, jak tę umiejętność mógłbym wykorzystać w ambientowych działaniach. Podobnie jak nieszczęsne żółtko z cukrem…

Dodaj komentarz

More in Ambient, Internet (91 of 302 articles)