Fritz Exchange

Partyzantka w samolocie

4 maja 2010 | 13:22 |  | 


Jeśli chodzi o niestandardowe działania wymierzone w bezpośrednią konkurencję (tzw. marketing partyzancki), to prowadzone były one dotychczas głównie w przestrzeni miejskiej, np. na ulicach (Play) i w centrach handlowych (Allegro). Z zachodnich marek prym wiódł tu oczywiście easyJet, który już w 2003 roku (albo i nawet wcześniej) przeprowadził swoją kampanię na lotnisku (osoby w koszulkach z logo easyJet ustawiły się do wejścia na pokład konkurencyjnych linii). Ale, jak to mówią, kto mieczem wojuje, od miecza ginie – trochę czasu minęło i easyJet został pokonany własną bronią przez niemieckie tanie linie lotnicze Germanwings. Niecały miesiąc temu (kwiecień 2010) Germanwings już nie ustawiał się w kolejkach, ale wszedł na pokład samolotów easyJet i przeprowadził tam własną kampanię. Film z tej akcji poniżej – ja tylko zastanawiam się, jak udało im się „przemycić” te tekturki z napisami. I czy ponieśli za to jakieś konsekwencje. Bo pamiętam, jak podobny „żarcik” zrobił mi kiedyś mój własny mąż (czekając na mój powrót z Londynu, przygotował tekturę z napisem „Szukam żony” i paradował z nią w hali przylotów). Mąż oczywiście pozostał bezkarny, ale mnie w efekcie zabrano do rewizji osobistej :).
Z tego powodu rekomenduję wyjątkowo ostrożne podejście do działań partyzanckich, zwłaszcza na lotniskach ;).

Germanwings na pokładzie easyJet:

YouTube Preview Image

Agencja: Lukas Lindemann Rosinski, Hamburg, Niemcy

Via: IBelieveInAdv

Podobne wpisy:




Komentarze

6 komentarzy do “Partyzantka w samolocie”
  1. Kamil pisze:

    Genialne :D Nawet pozostałym pasażerom przypadło do gustu :) A co najlepsze filmik obejrzało w przeciągu tygodnia ponad 100 tys. osób, które będą teraz wiedziały że w GermanWings loty od 19,99 euro.

    Pozdrawiam

  2. jarek pisze:

    no i okazało się, że Natalia ma męża :-(

    szkoda, ale trudno – szukam dalej

  3. Huckster pisze:

    Oczywiście, że ma męża! Wielokrotnie o tym Natalia mówiła w swoich poprzednich wpisach!

    A co do germanwings – bardzo fajna kampania – ale nie wiem jak im się te plansze zmieściły do bagażu podręcznego (nie mogły przekraczać 56x45x25cm). A to logo germanwings na końcu wg mnie jest szersze niż 56cm.

    W każdym razie – super pomysł :)

  4. h2ols pisze:

    czyli czekamy na kontrę easyJeta, który pokaże jak Germanwinngs skopiowały wystrój ich samolotu i zrobiły akcję z jakąś absurdalną w szczegółach promocją :D

  5. Daniel pisze:

    Ciekawy wpis. Nie wiedzialem, ze istnieje cos takeigo jak marketing partyzancki.

Trackbacks

Co inni piszą o tym poście
  1. [...] partyzancki w najlepszym wydaniu. Bo liczy się [...]



Dodaj komentarz