Balon z doczepionym chłopcem
Pamiętacie październikową historię o 6-letnim chłopcu, który odleciał balonem w kształcie UFO, a potem okazało się, że akcja była mistyfikacją zrobioną przez jego rodziców dla show? No więc mamy powtórkę z rozrywki, tyle że w reklamie. Guma balonowa Dos en Uno z okazji swojego 50-lecia wyprodukowała 15-metrowy balon, do którego przyczepiła chłopca. Na szczęście nie było to żywe dziecko, a manekin, który z balonem (piszę „z balonem”, bo wyglądało to tak, jakby dziecko uniósł gigantyczny balon od gumy do żucia) przeleciał nad największymi miastami Chile. Obie akcje miały miejsce w Ameryce (choć jedna w Północnej, a druga w Południowej). Obie odbyły się w 2009 roku. Wciąż jednak nie wiem, która z nich była inspiracją dla której. Bo w tym przypadku powiedzenie „wielkie umysły myślą podobnie”, moim zdaniem, nie ma zastosowania.
Promocja gumy do żucia Dos es Uno:
Agencja: Prolam Y&R, Santiago, Chile
Via: BlissBlog
Podobne wpisy:
- Orbit: czyste zęby po posiłku
- Największa reklama na świecie? Tym razem 1:0 dla Rosji.
- Dwie aktualizacje
- Pająk-gigant w Liverpool!
- Mój komentarz do artykułu w Pressie
subskrybuj









Mocne.
ciekawe ile urzędów trzeba odwiedzić żeby zorganizować taki „lot” w Pl?
wygląda jakby się powiesił. trochę makabrą zawiało.
Bardzo ładnie wygląda. Ta akcja.
Kontekstualizowanie jej w tym samym zakresie, co zdarzenie z USA jest przesadyzmem. Guma balonowa już dawno była tak wizualizowana: robisz balon, i on cię unosi hen w bajkową krainę. Rzeczy wychodza z rysunków i animacji i przewędrowują do reala. Idziemy naprzód.
Świetne, zwraca swoją uwagę na pewno. Nieco groteskowo to wygląda ale z daleka robi wrażenie ;)
Moim zdaniem przesadzili.
zbliżony pomysł:
http://adsoftheworld.com/media/online/rapp_bubble_gum_viral_test