Polish Thursday: Trashvertising being effective

25 lutego 2010 | 17:23 | Natalia Hatalska | 

Placing ads on the trash bins is pretty popular among social organizations. Commercial companies don’t use it very often – probably because of the risky context. But in 2008 in Poland mBank (first electronic bank in Poland, part of the BRE Bank Group) ran a very successful campaign using bins and dustcarts as a medium. I say successful because 52,5% respondents said that campaign was standing out of the other banks campaigns and almost 80% said that it can inspire somebody to change their bank for mBank. The campaign was based on a concept of wasting money. Apart from the trash bins and dustcarts mBank used also other ambient media. See examples and results of the campaign below.

Czytaj dalej…

Smart – konsekwentnie – zmieści się wszędzie

22 lutego 2010 | 16:25 | Natalia Hatalska | 

Miałam dziś pisać o nowym artykule Roberta Heatha – Creativity in TV ads does not increase attention - opublikowanego w styczniowym numerze Admap Magazine. Moim zdaniem jednak, Heath trochę się w nim chyba pogmatwał. Najpierw napisał, że wykorzystywanie emocji w reklamach TV pozwala na budowanie silnych relacji między marką a konsumentem (to oczywiste, 100 mln badań było na ten temat, w tym badanie Heatha z 20o6 r.). Potem napisał, że emocje w reklamie TV (ale nie te silne – jak strach, nagość, obrzydzenie, tylko takie trochę mniejsze – czyli np. uśmiechnięte twarze) nie zwracają naszej uwagi. A na koniec dodał, że nie oznacza to wcale, że mamy teraz tworzyć reklamy stricte informacyjne, wręcz przeciwnie – te emocjonalne są bardziej skuteczne. Jeśli ktoś z Was również czytał ten artykuł, bardzo proszę o info, o co w nim chodzi. Bo dla mnie tytuł jest mocno prowokacyjny, a w rzeczywistości niewiele w samym artykule się znajduje. Moim zdaniem Heath chciał raczej w jakiś sposób zbić argumenty  DuPlessisa, który w swojej książce The Advertised Mind (krótka recenzja w sekcji Czytam/Książki) zawarł rozdział „Heath’s Error”. Ponieważ jednak nie za bardzo mu się to udało, dziś – zamiast o kreatywności w reklamach TV – będzie o Smarcie, który od pewnego czasu konsekwentnie realizuje hasło: „Koniec problemów z parkowaniem”. W różnych odmianach oczywiście.

Czytaj dalej…

Masz dużego? Czyli tym razem o mężczyznach.

18 lutego 2010 | 21:27 | Natalia Hatalska | 

Wybaczcie ten tytuł, ale to cytat. Nie wiem, czy to kwestia pory roku, czy może nadciąga jakiś nowy trend, którego się zupełnie nie spodziewamy, ale od jakiegoś czasu na ulicach nie widać nagich kobiecych piersi ani nagich kobiecych pośladków. Mamy za to równolegle dwie kampanie outdoorowe bazujące na koncepcie męskiego przyrodzenia. Jedna może nawet jest jeszcze uzasadniona (hasło „Awaria? Szybka erekcja!” – chodzi o jakiś lek, ale – daję słowo, nie mam pojęcia jaki). Ale druga? Telewizory Funai i hasło: Masz dużego? Kup sobie małego! No proszę Was. To jakiś żart chyba. Zdaję sobie sprawę, że mężczyźni bardziej niż kobiety zwracają uwagę na wszystkie motywy seksualne (co potwierdzają badania) – stąd tyle seksu (seksizmu) w reklamach dla mężczyzn – ale nie sądzę, żeby istniała konieczność robienia tego aż tak ordynarnie. Jeśli więc ktoś się uprze – seks! seks! seks! nic innego nie działa! – to proponuję jednak kierunek wyznaczony przez VW Golf w kampanii „Dla chłopców, którzy zawsze byli mężczyznami”. Tam jest to przynajmniej śmieszne.

Czytaj dalej…

C jak „celebrity” i F jak „fun”

15 lutego 2010 | 19:31 | Natalia Hatalska | 

Do tej pory, kiedy była mowa o Generacji C, najczęściej zwracało się uwagę na trzy aspekty. Że to grupa, która tworzy treści (blogi, filmy na YouTube), ma bardzo dużo znajomych (stąd np. sukces serwisów społecznościowych) i intensywnie się komunikuje (zarówno za pomocą Internetu, jak i telefonów komórkowych). Ale od jakiegoś czasu widzę, że reklamodawcy zaczęli dostrzegać jeszcze jedną, niezwykle ważną cechę, generacji C – silną potrzebę bycia gwiazdą (C jak celebrity). I tę potrzebę wykorzystują przede wszystkim na nośnikach outdoorowych. Zaczęło się od kampanii Casio Exilim, który na zwykłym billboardzie zamieścił hasło: Ustaw się przed tym aparatem, a w ciągu 10 minut znajdziesz się na YouTube dzięki magii Casio Exilim. O tym, jak reagowali przechodnie, pisałam we wpisie Siła outdooru i Internetu razem wzięte. Potem była głośna kampania piwa James Ready pod hasłem Share Our Billboard (która nota bene dostała złoto w kategorii outdoor na wszystkich najważniejszych festiwalach reklamowych w ubiegłym roku: Cannes Lions, Clio Awards, OBIE, ANDY, NYF). W ramach tej kampanii setki mieszkańców Ontario nadsyłało swoje zdjęcia, przede wszystkim dlatego, żeby znaleźć się na billboardach, a niekoniecznie żeby utrzymać cenę piwa James Ready na poziomie 1$ (film z kampanii poniżej). I wreszcie mamy najnowszą kampanię – holenderskiego ubezpieczyciela Centraal Beheer. O tyle fajną, że oprócz outdooru zaangażowano w niej działania niestandardowe i wykorzystano naturalną skłonność ludzi do zabawy.

Czytaj dalej…

Blog Roku – zwycięstwo :)

12 lutego 2010 | 0:57 | Natalia Hatalska | 

Kochani, właśnie wróciłam z Gali Blog Roku. Z dwiema statuetkami! Blog Roku w kategorii Profesjonalne oraz Wyróżnienie Główne Blog Roku :). Trudno mi nawet opisać, jakie to fantastyczne uczucie! Bardzo, bardzo się cieszę :). Jeszcze raz dziękuję Jury Konkursu za to wyróżnienie, a ekipie Onetu – za dostarczenie mi tylu emocji i autentycznej radości :). Nagrodę główną w kategorii Profesjonalne, czyli laptopa, przekazuję zgodnie z obietnicą na aukcję. Pieniądze uzyskane z aukcji przekażę na konto Pauli Pruski (która nota bene dostała też Wyróżnienie Główne :)). A na koniec anegdota.
Po rozdaniu nagród podchodzi do mnie jedna z jurorek i mówi: Obstawialiśmy, że pani jest mężczyzną.
Ja: Ale jak to?!
Juror: No byliśmy przekonani, że tego bloga prowadzi mężczyzna, który podszywa się pod kobietę.
Ja: Ale na blogu jest przecież moje zdjęcie…
Juror: Zdjęcie można zawsze podmienić. Dopiero jak zobaczyłam blond loki na scenie, to uwierzyłam, że jednak kobieta :).

Czy Wy też dostrzegacie pierwiastek męski w moich wpisach? Chyba będę musiała nad tym popracować :)).

Kampania Transparent Man, czyli dlaczego warto przeglądać shortlisty

9 lutego 2010 | 10:58 | Natalia Hatalska | 

O tej akcji powiedział mi ostatnio Wojtek Dagiel, który z kolei wiedział o niej, bo zasiadał w jury Eurobestu. Akcja Transparent Man dla magazynu bezdomnych fiftyfifty w tym konkursie znalazła się jednak tylko na shortliście (kategoria Ambient: Stunts&Live Advertising), w związku z czym info na jej temat jest praktycznie nie do zdobycia. Po pierwsze dlatego, że na stronach konkursowych w przypadku shortlisty podaje się tylko typ zgłoszenia, nazwę kampanii i czasami jej krótki opis (bez zdjęć, filmów etc.). Po drugie – media i blogi piszące o reklamie w ogromnej większości przypadków zamieszczają jednak informacje o nagrodzonych kampaniach. Tymczasem na shortlistach zdarzają się prawdziwe perełki, chociażby takie jak właśnie kampania Transparent Man (którą ostatecznie udało mi się wydobyć prawie z podziemia :)). Film z akcji, jest niestety, tylko w niemieckiej wersji, więc krótko na czym polegała kampania.

Czytaj dalej…

Polish Thursday: UNICEF – cards really full of life

4 lutego 2010 | 22:42 | Natalia Hatalska | 

Everybody knows UNICEF charity cards. You buy one and donate money to children. This idea has already 60 years and UNICEF is celebrating this anniversary running a global campaign called „Cards full of life”. The claim is nice of course but it needs to be said that there are tough times for traditional postcards nowadays. Being honest, we are not used to them – we prefer e-mail and sms. Luckily Polish division of UNICEF and the agency Brainshake (Warsaw, Poland) found a solution how to make these cards alive again. At the end of November there were 1000 UNICEF cards sent from Poland. Each card that was sent has a unique number and login. And now it is really simple. You get a card, you go to the www.kartkipelnezycia.pl site, you log-in and afterwards you send the card forward. Thanks to the application you can track the route of your card and meet the people who received and sent it. Starting from the end of November the cards made already 696 910 km, reached all continents and are travelling farther. At the moment there are 1385 people and 1040 cards taking part in this campaign. I hope there will be more – because with every card you still donate money.

Czytaj dalej…

Im dłużej czekasz, tym problem staje się większy

3 lutego 2010 | 12:23 | Natalia Hatalska | 

O tej kampanii miałam napisać już jakiś czas temu, ale wypadło mi to z głowy (z przykrością stwierdzam) i przypomniało mi się dopiero teraz w związku z jutrzejszym Światowym Dniem Walki z Rakiem. Kampania została zrealizowana przez Nowozelandzką Fundację Raka Piersi (The New Zealand Breast Cancer Foundation) pod koniec września 2009. Oprócz spotu TV (poniżej – nota bene przygotowany przez agencję Colenso BBDO „free of charge”), wyprodukowane zostały i następnie umieszczone na ulicach Auckland niedużej wielkości guzy. Oczywiście nieduże były tylko na początku. Po kliku godzinach powiększały się (były nadmuchiwane) do takich rozmiarów, że blokowały przejście. Hasło kampanii brzmiało: „Im dłużej czekasz, tym problem staje się większy.”

Czytaj dalej…

Wielki konkurs z okazji 200. rocznicy urodzin Chopina – rozstrzygnięty!

1 lutego 2010 | 19:01 | Natalia Hatalska | 

Zakończył się 2. i jednocześnie ostatni etap wielkiego konkursu z okazji 200. rocznicy urodzin Chopina. Oznacza to, że mamy zwycięzców! :) Spośród 32 zgłoszonych prac jury wybrało łącznie pięć, które zostały nagrodzone. Obrady jury trwały od 18 do 29 stycznia. W pierwszym etapie jurorzy oceniali prace samodzielnie, każdej przyznając punkty od 1 do 32. Na podstawie zsumowanej punktacji stworzona została shortlista, z której – w toku bezpośrednich obrad – wyłonieni zostali zwycięzcy.  Mówi Kasia Dragović, juror, założycielka Szkoły Mistrzów Reklamy: „Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie jak poważnie uczestnicy podeszli do konkursu. W większości przypadków zgłoszenia miały po kilkanaście czy nawet więcej stron! Jednak poziom prac nadesłanych na konkurs był nierówny. Z jednej strony było sporo prac spójnych strategicznie, naprawdę kreatywnych i dobrze przedstawionych – tych prac nie powstydziłby się nawet ktoś, kto zawodowo zajmuje się reklamą. Z drugiej strony były propozycje bez jednej myśli przewodniej, niemożliwe do realizacji. Owszem, pojawiały się w nich pojedyncze perełki, ale nie były, niestety, częścią żadnej całości. I jeszcze jedna obserwacja:  ludzie myślą dość podobnie, pomysły, podejścia się powtarzają. Choć może wynika to akurat z tematu, bo „nowoczesny Chopin” wymusza pewien sposób myślenia.”

A Michał Imbierowicz, Creative Director w agencji Young&Rubicam Brands dodaje: „Było dużo ciekawych prac. W każdej z nich można było znaleźć naprawdę interesujące elementy. Jury przyjęło jednak założenie, by nagradzać przede wszystkim te prace, w których cały wysiłek włożony został w stworzenie jednej nadrzędnej idei przewodniej i rozwinięcie jej na wielu płaszczyznach, tak jak ma to miejsce przy realizacji kampanii reklamowych. Nagrodzone i wyróżnione prace realizują to założenie. Jednocześnie w przemyślany sposób posługują się niestandardowymi formami reklamy, unikając czczych zabiegów formalnych.”

Czytaj dalej…