Druga strona tej samej historii
Pod koniec grudnia w UK ruszyła kampania reklamowa rosyjskiej telewizji Russia Today. Zarówno w UK, jak i w US kampania uznana została za bardzo kontrowersyjną. Amerykańskie lotniska nie zgodziły się na umieszczenie plakatów z kampanii na swoich nośnikach, a brytyjskie media stwierdziły także, że kampania jest wybitnie prorosyjska. W polskich realiach ta kampania aż tak kontrowersyjna nie jest. Rozumiem jednak decyzję amerykańskich lotnisk o nieumieszczaniu plakatów (tym bardziej, że zawierają one słowo „terror”) – BTW: to zresztą ciekawy przypadek, kiedy niekontrowersyjny przekaz staje się kontrowersyjny, jeśli znajdzie się w odpowiednim kontekście. Nie rozumiem natomiast zarzutów brytyjskich mediów, które mówią o jednostronności przekazu. Nie chcę wchodzić w polityczne dywagacje, ale czyżby BBC zapomniało, że w 2006 prowadziło kampanię opartą na podobnym (żeby nie powiedzieć takim samym) schemacie i za którą dostało zresztą w 2007 roku Złotego Lwa w kategorii Outdoor?
Kampania Russia Today – grudzień 2009-styczeń 2010:
Copy: Kto stwarza większe zagrożenie nuklearne?
Copy: Zmiana klimatu – fakt czy science fiction?
Copy: Czy terror wywołany jest tylko przez terrorystów?
Copy: Kto jest bardziej niebezpieczny?
Podesłał Marcin – dzięki!
I dla porównania kampania BBC – Both Sides of the Story (2006):
Copy: Okupant? Wyzwoliciel?
Copy: Zaprzyjaźnić się? Strzec się?
Copy: Obywatel? Kryminalista?
Copy: Zagrożenie? Zapobieganie?
Inne egzekucje w tej samej kampanii (podobny nie tylko schemat, ale i nawet wykorzystane motywy – oprócz politycznych, także „hooligans”).
subskrybuj






















Czy kontrowersje związane z tą kampanią [poza balnym faktem "kto mówi", czyli Rosjanie budujący swoją "soft power"] nie wynikają z tego, że przekaz tej kampanii podważa oś angloamerykańskiej polityki publicznego [instrumentalnego] zarządzania lękami, strachem?
Kilka linków:
1. http://przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,5042.html
2.http://www.panicology.com/
3. http://www.amazon.co.uk/Panicology-Simon-Briscoe/dp/067091701X
Zresztą dziwne, że zadawanie pytań, które z natury rzeczy kreują wielość odpowiedzi uznaje się za narzucanie bezalternatwyności!
Ps paradokslanie pisząc ten komentarz słyszę w tle audycję w TOK FM o zmianach prawnych mających ponoć zredukować ryzko przewozów lotniczych [case: "miód jako materiał wybuchowy"]. Dzwinym trafem nigdzie nie widziałem/słyszałem komunikatu który mówiłby o tym, że ryzko śmierci w wypadku katastrofy lotniczej lub zamachu terrorsytycznego jest w globalnej skali nadal wielokrtonie niższe niż z tak banalnej przyczyny jak bieda…
‘h2hols’ w swoim komentarzu stawia pytanie „czy kontrowersje… nie wynikają z tego, że przekaz tej kampanii podważa… oś angloamerykańskiej polityki publicznego [instrumentalnego] zarządzania lękami, strachem?. ”
Otóż owe „kontrowersje” a mówiąc bardziej adekwatnie fiasko kampanii Russia Today wynika z zupełnie innych powodów. Fiasko kampanii RT wynikło z tego, że brak jest w niej przesłania, które by odzwierciedlało rzeczywiste problemy i dylematy moralne naszych czasów.
Weźmy pierwszy plakat RT: zdjęcie prezydenta USA i prezydenta Iranu. Napis stawia pytanie, kto przedstawia większe zagrożenie nuklearne. Oczywiście boimy się tego, że Iran może mieć broń atomową. Ale czy boimy się tego, że taką broń mają Stany Zjednoczone? Gdy odpowiemy sobie na to pytanie szczerze wtedy wyjdzie, że na plakacie jest fałsz! Tym większy, że jest tam też wyraźnie czytelna, z góry założona teza: Amerykanie mają największy arsenał nuklearny, no, więc to oni stwarzają największe zagrożenie nuklearne. A to jest jawna nieprawda. Amerykanów nikt się nie boi, dlatego, że maja broń nuklearną! Jeżeli ktoś ich się boi (czyżby Rosja …?), to dlatego, że oni jedyni mają odwagę i siłę moralną (militarną zresztą też), aby czynnie stanąć w obronie podstawowych wartości cywilizacji zachodu (a to jest również nasza cywilizacja ‘h2hols’!).
Natomiast jak to jest z plakatami kampanii BBC? Natalia wyrzuca im, że krytykują kampanię RT a sami przecież niedawno robili to samo. Co więcej jeszcze nagrodę dostali. Jednym słowem „w cudzym oku widzą źdźbło a w swoim belki nie zauważają’.
Zarzut niesłuszny. Po pierwsze BBC była pierwsza ze swoją kampanią, a RT po nich najwyraźniej „zmałpowała”. A po drugie i co ważniejsze – kampania BBC oddawała RZECZYWISTE dylematy moralne, którymi ludzie wtedy żyli (i żyją nadal). Weźmy choćby plakat o Chińczykach. „Befriend” czy też „Beware”? Chcemy się z nimi zaprzyjaźnić czy też mamy się ich obawiać? Czy nie taka jest prawda? Że chcielibyśmy się z nimi zaprzyjaźnić (przecież to jedna z najstarszych kultur na świecie) a jednocześnie przecież boimy się tego co teraz robią (chociażby tego co zrobili na Placu Tiananmen).
Ps.: i jeszcze słowo do ‘h2hols’-a w sprawie owej „osi”. Czy to aby nie spiskowa teoria dziejów się kłania? Bo ja tak myślę, że to jest trudna sprawa takie „zarządzanie” lękami i strachem z jednego ośrodka. O ile w ogóle da się zarządzać lękami i strachem?!
Trafiam przypadkowona taką stronę i jestem zdziwiony gdzie Ci madrzy ludzie się podziewają. „Gdzie Oni Są” dlaczego mnie skazują na oglądanie miernot w TV?