Papierowa torebka, czyli przygotuj się na mocną imprezę

19 października 2009 | 13:05 | Natalia Hatalska | 


PapierowaTorebkaZaproszenie_smallOto projekt, z którym – nie ukrywam – mam problem. Natury etycznej, żeby było jasne. Od strony kreatywnej, dopasowania do grupy celowej, kosztów wreszcie – jest absolutnie bez zarzutu. Chodzi o zaproszenie na 18-tkę (do czego to doszło! produkcja zaproszeń zlecana jest dziś agencjom! za moich czasów… :)). No właśnie, gdyby nie było na 18-tkę, ale na 30-tkę np., powiedziałabym – super! To się nazywa oryginalne podejście! A tak… się waham. Bo zaproszenie przygotowane zostało w formie papierowej torebki. Takiej samej, jakiej używa się np. w samolotach, gdy ktoś ma chorobę lokomocyjną. Hasło brzmiało: „Przygotuj się na mocną imprezę”. Ok. Ja wiem, że młodzież na 18-tkach pije (wreszcie, oficjalnie, może). I wiem, że wyznaje zasadę „im mocniej, tym lepiej”. Ale 18-latkowie to, mimo wszystko, dzieci jeszcze… Stąd też ten dylemat moralny się u mnie pojawił.

Choć, z drugiej strony, może się czepiam?  Ostatecznie na „zwykłych” zaproszeniach mamy baloniki i… strzelającego szampana, który przecież zupełnie nie razi (i przy okazji nie zwraca też niczyjej uwagi). A taka papierowa torebka, jestem przekonana, wywołała wśród młodzieży entuzjazm. Więc może… potem… było im szkoda ją zużyć? I de facto spełniła funkcję antyalkoholową? ;)

I na koniec – abstrahując od grupy celowej (choć to szczególnie trudne, w tym przypadku :)) – sam pomysł faktycznie jest super. Takich niestandardów nam trzeba. Proste rzeczy mają zawsze największy impact.

PapierowaTorebkaZaproszenie

Większy plik – kliknij.

Butik kreatywny: Dom Banana

Podesłał Tomek. Dzięki.

Podobne wpisy:


Komentarze

7 komentarzy do “Papierowa torebka, czyli przygotuj się na mocną imprezę”
  1. zazek pisze:

    Ujmując sprawę systemowo wygląda to tak, że wiele reklam jest nieetycznych. I ta z pewnością do takich należy.
    Nieetyczność reklam wynika z różnych standardów moralnych osób je tworzących, ale przede wszystkim z chęci wybicia się swoim pomysłem. Szczególnie dotyczy to stażystów, którzy chcą się w agencjach zaczepić. Oni o etyce pomyślą na ostatnim miejscu wg mnie.

  2. panoramiks pisze:

    Nie rozumiem zachwytu- bez rzygania nie ma dobrej imprezy? … jeszcze rozumiem jakby w torebce były jakieś gadżety przygotowane specjalnie na 18-tkę… a tak możemy sobie zachować własne wymiociny na pamiątkę (szkoda, że od razu nie zostały dołączone do torebki).

    Chyba,że służą do wąchania kleju (fot.nr 3)…

    …doprawdy „przekreatywne”…

    pozdrawiam!

  3. . pisze:

    Swego czasu sprzedawali zaproszenia na 18-tkę z dołączoną przerwatywą.

  4. Bartek pisze:

    Mimo, że zaproszenie dość ciekawe, to rzeczywiście – wizja wymiotowania na imprezie nie jest zbyt interesująca – nawet dla 18-latków.

  5. Sylwia pisze:

    Ciekawe wykonanie tylko szkoda, że twórcy nie zadbali o poprawną pisownię.

  6. Mariusz pisze:

    Dziś jeden demotywator wpisał się idealnie w konwencję zaproszenia – http://demotywatory.pl/330763/Lej-az-sie-zrzygam

  7. Ula pisze:

    Nie odpowiada mi osobiście taka forma oryginalności oraz bycia niestandardowym. W życiu 18-latków jest obecnie tak wiele wulgaryzmów, zbyt dosłownego nazywania rzeczy po imieniu, że uważam taką formę zachęcania do picia za zbyt dosłowną. Wyślijmy od razu butelkę czystej i dmuchana lalę na dokładkę po co wychodzić z domu. Młodzi ludzie piją, uprawiają seks i robia wiele innych rzeczy ale po co to akurat podtykać pod nos. Impreza miała sens bo nie mówiło sie oficjalnie o pewnych sprawach a picie było dodatkiem. Wysyłanie komuś takiej torebki jako zaproszenia to obrażanie drugiej osoby – czyli od razu się zarzygam, schleję i się sponiewieram to wtedy będzie fajna impreza. Ja tego nie kupuję. To po prostu brak szacunku.

Dodaj komentarz