Plaża, słońce i… rak skóry
Nie wiem, jak u Was, ale w Trójmieście od piątku piękna pogoda. Żar leje się z nieba, więc wybrałam się w weekend na Półwysep. Niestety, nie wypatrzyłam tam żadnych niestandardowych nośników (nie wiem czemu, ale od kilku lat dominują tam przede wszystkim airboardy i zwykłe tablice). Ale jak zobaczyłam smażących się (dosłownie) na plaży ludzi, to przypomniała mi się kampania zrealizowana w 2001 roku w Australii. Na ścianach budynków znajdujących się przy/na plaży (np. na przebieralniach, wieżach ratowniczych etc.) i wystawionych na silne działanie promieni słonecznych namalowane zostały postacie w strojach kąpielowych. Obok umieszczone zostało hasło: „Zobacz jak tysiące Australijczyków umiera każdego roku”. Do końca wakacji jeszcze miesiąc, więc zamieszczam ku przestrodze.
Shire Skin Cancer Clinic – kampania społeczna dot. raka skóry:




Agencja: Colenso BBDO
Podobne wpisy:
- Zmęcz swoje dziecko – mówi… bank :)
- O co chodzi ze skandalem wokół reklamy WWF?
- Prosto z rynku: grzeczne-niegrzeczne dziewczynki w kampanii House’a i Axe
- Pizza Hut w przestrzeni kosmicznej
- Kampania społeczna i shockvertising: case study
subskrybuj









Komentarze
Jeden komentarz do “Plaża, słońce i… rak skóry”Trackbacks
Co inni piszą o tym poście[...] To zdecydowanie przez ten upał. Naszło mnie na kampanie społeczne. Ostatnim razem było o tym, żeby się nadmiernie nie opalać , dziś będzie o tym, żeby oszczędzać wodę, podlewając trawnik. Bardzo fajna kampania [...]