Jeszcze reklama czy już sztuka?
Jestem wielką fanką reklamowych animacji wyświetlanych na budynkach w centrach miast. Z dwóch powodów. Po pierwsze tego typu animacje są zawsze spektakularne, czyli: zwracają uwagę konsumenta. Po drugie – trwają kilka minut i znikają, czyli: nie irytują konsumenta (w przeciwieństwie np. do wielkoformatowych siatek). W Polsce jednak ta forma komunikacji wciąż jakoś nie może się przebić (pamiętam tylko jedną taką akcję zrealizowaną u nas – bodajże dwa lata temu – dla Pumy, od tego czasu w tym temacie cisza). Dziś zamieszczam więc promo francuskiej firmy Easyweb zajmującej się właśnie wielkoformatowymi projekcjami. 7 minut filmu ogląda się z przysłowiową „opadniętą szczęką”. A przy okazji – skoro na Zachodzie z tej formy komunikacji korzystali tacy gracze, jak Nissan i T-mobile, to może wreszcie ktoś u nas się odważy? Czekam na wieści :).
Więcej informacji na stronie www.easeyweb.fr (choć stronę to akurat mają beznadziejną).
Via: AdMad
Podobne wpisy:
subskrybuj











Rewelacja.
Chociaż zastanawiam się ile to może kosztować i chyba moja wyobraźnia tego nie obejmuje.
A tu beamvertising trochę bardziej partyzancko:
http://www.youtube.com/watch?v=hgqZMgRijXo
Oj właśnie zauważyłem, że już o tym pisałaś:) klops:P
Napisałem do tych z easyweb o przysłanie cennika wszelkich możliwych (choć pewnie u nich wszystko możliwe) form takich wideoprojekcji. Niestety milczą. W Polsce chyba nikt tego nie robi? A ja właśnie miałem ochotę zrealizować coś takiego dla jednego z większych eventów w Polsce.
Wiem, że akcję z zakresu beamvertisingu robił w Polsce jakiś czas temu Universum (http://www.upg.pl/) dla Pumy. Może skontaktuj się z nimi – podadzą chociaż jakiś rząd wielkości? N.
Trias wraz z LightCraftem miał okazję robić podobne rzeczy w PL już w 2006 roku dla Plus GSM.