Burza śnieżna na przystanku, kontrolowana sms-em

3 marca 2009 | 20:07 |  | 


tryvannwinterpark_smallOkazuje się, że możliwości wykorzystania citylightów są nieograniczone. Tym razem przykład z Norwegii. Tryvann Winter Park to resort narciarski, znajdujący się w odległości zaledwie 15 minut od Oslo. I kiedy w stolicy Norwegii nie ma śniegu, w Tryvann panują doskonałe warunki do jeżdżenia. Oddział TBWA w Oslo postanowił więc to zakomunikować. W tym celu zainstalowane zostały przezroczyste citylighty, w których znajdowało się coś, co przypominało śnieg. „Niby-śnieg” umieszczony w nośniku sterowany był zdalnie sms-em – zaczynał padać wtedy, kiedy padało również w Tryvann. Hasło umieszczone na CL brzmiało: „Jeśli pada tutaj, pada również w Tryvann.”

Zdjęcia…

tryvannwinterpark

…i film:


Agencja: TBWA\Oslo, Norwegia

A skoro mowa o nowoczesnych technologicznych rozwiązaniach, to polecam również obejrzenie najnowszego filmu promocyjnego Microsoftu, w którym możemy zobaczyć, nad czym obecnie pracują i z czym jako marketerzy będziemy musieli się wkrótce zmierzyć :) (dotykowy stół i ściany, technologia touch&gesture w obsłudze urządzeń, przenośne tablety etc.). Podesłał Maciek.

Podobne wpisy:




Komentarze

3 komentarze do “Burza śnieżna na przystanku, kontrolowana sms-em”
  1. mondym pisze:

    Skojarzyło mi się to z dostrzeżoną wczoraj na przystanku reklamą Kubusia Scool. Również wykorzystano przestrzeń między dwiema szybami citylightu, wieszając na żyłkach platikowe (kartonowe?) obrazki przedstawiające owoce, które dyndają sobie między dziurawymi plakatami (dziury oczywiście w miejscu dyndania zawieszek).

    Z jednej strony – ok, coś innego, odrobinę zaskakujące, jestem przyzwyczajona raczej do typowych plakatów w tym miejscu. Z drugiej – estetyczny niedosyt, taka trochę prowizorka. Tylko obrazki? Czemu nie plastikowe repliki? Hmm, pewnie były droższe, a skoro mamy kryzys…

    Wracając do komentowanego tekstu: niby-śnieżna akcja Tryvann Winter Parku bardzo przypadła mi do gustu! Zważywszy jednak na fakt, że ta zima jest w Polsce wyjątkowo uboga w słońce, postuluję przeprowadzenie akcji pod tytułem: „Jeśli świeci tutaj, świeci również w Miami”, można wykorzystać np. lampy z łóżek opalających :)

    Zanim ktoś zarzuci mi, że to drogie i niebezpieczne, dodam, że żartuję:)

  2. reklaMAN pisze:

    Spokojnie, wiosna idzie, więc tego typu żarty szybko ulecą z głowy. :)

  3. Marcin pisze:

    Wszystko pięknie, stoły, gadżety na filmie Microsoftu, ale czy nikt nie przejmuje się kryzysem gospodarczym tylko technologią, której wdrążenie będzie kosztowało masę pieniędzy?

Dodaj komentarz