Sony Bravia. Zootrop. Efekt końcowy.

25 lutego 2009 | 23:12 | Natalia Hatalska | 


sonybraviazoetrope_smallNo i jest już najnowszy spot Sony Bravia. Ten, o którym wspominałam na początku grudnia (wpis Czym tym razem zaskoczy nas Sony?). 40-metrowy zootrop w finalnej wersji  spotu nie robi już jednak takiego wrażenia. Ale Sony może spać spokojnie. I tak wszyscy obejrzą reklamę. Choć może tym razem nie ze względu na jej walory „artystyczne”. Sony stosuje bowiem bardzo skuteczną strategię emisji swoich spotów. Kilka miesięcy wcześniej wypuszcza do sieci tzw. kontrolowany przeciek (zwróćcie uwagę, że było tak w przypadku poprzednich reklam – wszystkie najpierw znalazły się w Internecie). Zainteresowanie wzbudza rozmachem (w reklamach Sony Bravia wszystko zawsze jest NAJ – i piana, i plastelina, i piłki – wreszcie zootrop, wpisany już jako największy na świecie do Księgi Guinnessa). A ponieważ w pierwszej odsłonie Sony nigdy nie zdradza wszystkiego, kiedy pojawia się finalna wersja – wszyscy chcą sprawdzić, o co chodziło. Choćby i nawet spot był raczej kiepski (w porównaniu do poprzednich wersji, bo obsługująca Sony agencja Fallon London wciąż trzyma poziom – to nie podlega dyskusji).

Sony Bravia Zoetrope:

YouTube Preview Image

Agencja: Fallon London

PS Podejrzewam, że na żywo uruchomiony zootrop był bardziej spektakularny. W spocie wypadł jakoś tak… płasko?

Podobne wpisy:


Komentarze

3 komentarze do “Sony Bravia. Zootrop. Efekt końcowy.”
  1. Kaja pisze:

    całkiem niezłe :)

  2. koug pisze:

    linkowany film został usunięty.

Dodaj komentarz