Jak Burger King zrobił użytek z „występu” Durczoka
To się nazywa błyskawiczna reakcja na otaczającą rzeczywistość. W piątek światło dzienne ujrzało nagranie, w którym Kamil Durczok – mówiąc oględnie – zdenerwował się brudnym stołem. A dziś Burger King włącza się do akcji. Trzeba powiedzieć, że całkiem sprytnie zresztą. Skoro Durczok „rzucał mięsem”, to Burger King postanowił nagrodzić go nieograniczonym, darmowym dostępem do oferty wszystkich swoich restauracji w Polsce. Jak czytam w przesłanej mi właśnie informacji prasowej – swoim zachowaniem Kamil Durczok wpisał się idealnie w filozofię Burger Kinga – Have It Your Way. I muszę przyznać, że naprawdę nieźle Burger King to wymyślił. Tanim kosztem ma szansę uzyskać spory efekt.
Robert Lis, Brand Manager Burger Kinga, mówi:
„W naszej ocenie Pan Kamil Durczok nie tylko zachował się jak prawdziwy mężczyzna, ale i miał odwagę być sobą. Filozofia Burger King, „Have it Your Way” oznacza właśnie odwagę swobodnego wyrażania siebie i dążenia do realizacji celów, nawet jeśli ma to się wiązać z przekraczaniem utartych norm i zasad. Dlatego z prawdziwą przyjemnością przesyłamy panu Kamilowi Durczokowi kupon na darmowe, nieograniczone korzystanie z oferty restauracji Burger King w Polsce.”
Oprócz kuponu na korzystanie z ofery BK, Kamil Durczok otrzymuje także dostęp do kuchni BK, gdzie – już dosłownie – będzie mógł rzucać mięsem :). Dodatkowo BK zachęca wszystkich ludzi mediów i show biznesu do… bycia sobą. Nie wiem, czy oznacza to przeklinanie na wizji, w każdym razie – dla nich też przygotował darmowe wejściówki… Ciekawe, czy się skuszą?
Awers kuponu, który otrzymał Kamil Durczok:

Podobne wpisy:
- Blogi i mikroblogi w Polsce – dane z raportu Wave5
- King Kong na plaży
- Jeden nośnik – dwa komunikaty
- Co się wydarzyło w reklamie – TOP10 2008 roku
- Nowa sekcja: Artykuły
subskrybuj









I tak właśnie powinno się robić buzz. Cieszę się, że coraz więcej firm w Polsce zaczyna dostrzegać i wykorzystywać takie okazje, szczególnie w dobie recesji i spadku wydatków na media. A może to nie jest przypadek, tylko właśnie Burger King kładzie świadomie nacisk na takie narzędzia marketingowe (przypominam niedawny http://www.whopperfreakout.com, który odbił się głośnym echem w USA i za granicą)?
Pytanie czy „niefortunny” występ Kamila Durczoka nie był przypadkiem zgrabnie przygotowanym wiralem stacji. Zainteresowanie tematem gwarantowane a biorąc pod uwagę poprzednie występy Tomasza Lisa, może rodzi się nowa tradycja komunikacyjna:)
Natomiast dla Burger Kinga – respect – za szybkość i trafność działań.