Kryzys kreatywności?
Przepraszam bardzo, ale czy my mamy kryzys ekonomiczny czy może raczej kryzys kreatywności? Bo coś mi się jednak zdaje, że ten drugi jest bardziej odczuwalny. Co ostatnio przeglądam reklamy, to wciąż mam wrażenie, że wszystkie mają ten sam motyw przewodni. Ja rozumiem, że „sex sells”, ale czy to na pewno jedyny sposób, żeby przebić się przez clutter? Czy naprawdę nic innego nie da się wymyślić, żeby zwrócić uwagę konsumenta? Ok, jestem jeszcze w stanie zrozumieć, kiedy seks ma związek z produktem (jak np. w przypadku reklamy magazynu pornograficznego). To tzw. uzasadnione użycie. Ale w innych wypadkach? Choć z drugiej strony, jeśli mam być szczera, trochę się jednak dziwię, że najnowsza reklama dżinsów Calvina Kleina została zakazana w USA. W końcu CK stosuje tę strategię od lat 80. (pamiętacie kampanię z 15-letnią Brooke Shields i hasłem „Nothing comes between me and my Calvins”?). Można się już było przyzwyczaić?
Najnowsza reklama dżinsów CK zakazana w amerykańskiej TV:
Z ciekawostek – Calvin Klein wypowiedział się kiedyś nt. wykorzystywania seksu w swoich reklamach: „Years from now I believe someone may look at all the commercials I’ve done and view them as a vignette of the times, a reflection of what people were thinking.”
Czy rzeczywiście seks jest znakiem naszych czasów? I tylko o tym nieustannie myślimy? Jeśli to prawda to strasznie monotonne z nas pokolenie…
Podobne wpisy:
- Druga sztuka gratis
- Największa reklama na świecie? Tym razem 1:0 dla Rosji.
- Druga strona tej samej historii
- Kontrowersji ciąg dalszy, czyli zakonnice i księża
- MacGyver, MacGruber… Pepsuber
subskrybuj










Też pisałem o tej reklamie i też mnie dziwi. Dochodzę do wniosku, że mógł stać za tym pomysł: nie tylko ładnie pokazać pięknych ludzi w dżinsach Kleina, ale pokazać ich tak, żeby spot został niedopuszczony do emisji w Stanach.
Równocześnie utrzymać go na poziomie akceptowalnym dla wielu osób, co daje przyczynek do rozmów na temat pruderii. Uzyskujemy szerszy wydźwięk.
No, ale może ja po prostu chciałbym widzieć tam więcej.