Pepsi: coś optymistycznego

19 stycznia 2009 | 23:59 | Natalia Hatalska | 


pepsitogether_smallSzczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego najnowsza kampania Pepsi – Wordplay – została tak skrytykowana – i to zarówno w społeczności reklamowej (komentarze na Ads of the World), jak i w mediach branżowych (chociażby AdWeek). Dwa podstawowe zarzuty, które są wysuwane, jakoś do mnie nie przemawiają. Mam uważać, że kampania jest słaba, bo nowe logo Pepsi przypomina logo Baracka Obamy i że to Obamy było bardziej uzasadnione? Mnie logo Pepsi logo Obamy nie przypomina. Albo może kampania jest kiepska, bo mamy kryzys i nie wypada się cieszyć? A ja właśnie mam dość czarnowidztwa i taka optymistyczna kampania wprawia mnie w dobry nastrój.

Poza tym podoba mi się precyzyjne targetowanie tej kampanii. Celem są tzw. Millennials – ludzie w wieku 18-28 lat. Według badania, które Pepsi przeprowadziła przed uruchomieniem kampanii, 95% respondentów z tej grupy twierdzi, że ważne jest pozytywne nastawienie do życia, a 65% z nich z optymizmem patrzy w swoją przyszłość. Dodam, że badanie zostało przeprowadzone pod koniec listopada 2008 – można by więc spodziewać się, że respondenci będą mieć obniżony nastrój w związku z kryzysem. A jednak w grupie, do której Pepsi kieruje swoją kampanię, tej depresji jakoś nie widać (raport z badania znajduje się tutaj – wersja doc).

pepsihooray_medium

Podoba mi się związek haseł z hasłem nadrzędnym kampanii (Wordplay) oraz ich spójność – wiele z nich to po prostu przyjacielskie powitania: yo, howdy, aloha; wszystkie zaś, zgodnie z założeniem kampanii, komunikują radość i optymizm. 
Podoba mi się konsekwentne zastępowanie każdego „o” logo Pepsi (tak, wiem – każda inna marka, która ma okrągłe logo, mogłaby to rozwiązanie zastosować; owszem, mogłaby – ale ostatecznie zrobiła to właśnie Pepsi). Podoba mi się, bo to mądre posunięcie: „o” występuje w języku angielskim bardzo często (niestety, nie udało mi się znaleźć twardych danych fonostatystycznych na ten temat – stąd nieprecyzyjne sformułowanie „bardzo często” :)), podmieniając więc tę literę na swoje logo, Pepsi ma gwarancję, że nowo logo utrwali się w umysłach konsumentów (powtarzalność! :)).

pepsiyohowdy_medium

Wreszcie podoba mi się wielość i różnorodność nośników. Pepsi doskonale rozumie swoją grupę celową. Nie idzie ze sztampową, jednokanałową komunikacją. Wykorzystuje różne nośniki i w ten sposób buduje zasięg.

pepsihopejoy_medium

pepsiohboy_medium

pepsitogether_medium

pepsiyesyoucan_medium

PS No dobrze. Kampania Pepsi nawiązuje do Baracka Obamy. Ale nie swoim logo bynajmniej (vide poniżej). Nawiązuje stroną www.refresheverything.com. Można tam wrzucić swoje wideo, przeznaczone dla nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych („the man who is about to refresh America”). No cóż, element społecznościowy musi być dziś w każdej kampanii, a wszelkie odwołania do Obamy są obecnie bardzo… hmmm… modne?

Tu również link do kanału YouTube akcji.

Agencja: TBWA\Chiat\Day

Dla porównania – nowe logo Pepsi (z lewej :)) i logo Baracka Obamy (z prawej :)). Naprawdę podobne?

pepsiobamalogo1

Podobne wpisy:


Komentarze

2 komentarze do “Pepsi: coś optymistycznego”
  1. Michał pisze:

    Logo może i nie podobne, ale dla mnie straszne wizualnie. Bardzo mnie gryzie zastosowana asymetria białej części, a i wygląd nowej puszki raczej odpycha – to jest prostota bez zbyt dobrego smaku. Obecna Pepsi pod tym względem jest lepsza.

Dodaj komentarz