W Nowym Roku tylko… czworonożnych fryzur!
Oto zdjęcie, które zrobiłam wczoraj. Ponieważ był Sylwester, wcześnie rano, a w dodatku nie miałam okularów, przeczytałam „salon fryzur noworocznych”. Jakoś tak pasowało mi do sytuacji. Ale za nic nie pasowało do hasła „Biały kieł”, które znajdowało się powyżej. Podeszłam więc bliżej i okazało się, że nie chodzi o fryzury noworoczne! Bynajmniej. W tym roku obowiązują bowiem wyłącznie fryzury… czworonożne! (btw: czy ktoś wie, jak taka czworonożna fryzura wygląda? :))
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Prawdziwej radości. I to nie tylko podczas oglądania reklam i innych „przejawów” komunikacji marketingowej :).
Salon fryzur czworonożnych:
PS A poza tym „kieł” powinien być napisany wielką literą. Skojarzenie jest jedno i bynajmniej nie chodzi o psi ząb.
Podobne wpisy:
- Dalekie skojarzenie
- Komunikacja produktów do higieny intymnej za pomocą… bobra
- Prosto z rynku: jak Juice Salon komunikuje różnorodność
- Korzystamy z Internetu w trakcie oglądania programów TV
- Druga sztuka gratis
subskrybuj










Zapewne to salon mody dla psów. Przynajmniej tak mi się wydaje;) Aczkolwiek trzeba przyznać,że hasełko jest zachęcające – przystanęła Pani by spojrzeć,czyż nie?
@Averam
To prawda. Przystanęłam :). Nie jestem jednak pewna, czy gdybym miała psa/ kota etc., to skorzystałabym z usług tego salonu. Bo to jest trochę tak, jak z zamierzonymi błędami ortograficznymi. Zwracają uwagę, ale nie budują właściwego wizerunku marki, a w konsekwencji zaufania do niej. W Gdańsku, na Kartuskiej jest salon drzwi i okien. Nazywa się WIKĘD (!). Za każdym razem, jak tamtędy przejeżdżam, zwracam uwagę na ten szyld. Doskonale pamiętam i nazwę, i co oferują. Ale za nic na świecie nie kupiłabym tam ani okien, ani drzwi :). Zwracać uwagę – oczywiście tak, ale nie szkodzić marce przy okazji. Pzdr, N.
Witam,
Milo mi, że reklama zwróciła Pani uwagę :)
W ramach wyjaśnienia – nazwę można traktować w zasadzie w dwojaki sposób – w tym przypadku nie jest to tytuł, więc wielka litera w drugim słowie nie jest konieczna. Z drugiej strony, „K” jest wyższe w środkowej linii niż pozostałe litery, więc można je przeczytać jako wielką literę (wytłumaczyć dokładnie może się mój mąż, który przygotowywał litery ;) ).
Tak czy inaczej nie jest to ani celowa ani niecelowa pomyłka ortograficzna. A skojarzenie ma być z psami ogólnie a nie z konkretną książką :)
A „salon fryzur czworonożnych” – nie chciałam stworzyć kolejnego „psiego fryzjera” czy „psiego salonu” :)
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam
@Biały Kieł
Witam i bardzo dziękuję za dodatkowe informacje :). Tym cenniejsze, że pochodzą „ze źródła”. Pozdrawiam serdecznie, Natalia Hatalska