Co się wydarzyło w reklamie – TOP10 2008 roku

29 grudnia 2008 | 23:16 | Natalia Hatalska | 


Dobrze. Skoro do końca roku zostały nam już zaledwie dwa dni, mogę się „szarpnąć” na krótkie podsumowanie. Poniżej mój prywatny ranking tego, co w 2008 roku było „naj” - w sensie pozytywnym (NAJlepsza kampania zintegrowana, NAJlepszy publicity stunt) i negatywnym (NAJgorsza kampania TV, NAJwiększa wpadka PR).  Jakiego słowa branża używała NAJczęściej i jaką formę reklamy stosowaliśmy NAJchętniej. Z jakim NAJdziwniejszym trendem przyszło nam się zmierzyć i który z ambientów był NAJbardziej zaskakujący. O tym wszystkim, w żołnierskich słowach – poniżej.

1. NAJLEPSZA KAMPANIA ZINTEGROWANA
Bez dwóch zdań – kampania prezydencka Baracka Obamy. Oprócz mediów „tradycyjnych” w kampanii wykorzystany został cały arsenał środków niestandardowych – wystarczy wspomnieć chociażby reklamę w grach komputerowych, działania na Facebooku, Twitterze, YouTube, stronę my.barackobama.com, marketing wirusowy (m.in. Wassup 2008), aplikację na iPhone. Wymieniać dalej? ;) Więcej o kampanii Baracka Obamy we wpisie: Najlepsza kampania zintegrowana w tym roku oraz na blogu agencji Euro RSCG.


Billboardy Baracka Obamy w grach EA.

2. NAJCZĘŚCIEJ UŻYWANE SŁOWO
Kryzys. Odmienialiśmy je w ciągu roku przez wszystkie możliwe przypadki. Na tyle często, że wreszcie wywołaliśmy wilka z lasu. Nic zresztą dziwnego – w obliczu recesji wydatki reklamowe ścina się najłatwiej i najszybciej.


© ed.tait, flickr.com

3. NAJWIĘKSZA PR-OWA WPADKA
Sztuczne kolejki po iPhone’a pod salonami sieci Orange. Wpadka na tyle duża, że pochyliły się nad nią zagraniczne media, na czele z Advertising Age. Gdyby ktoś chciał przypomnieć sobie temat, odsyłam na interaktywnie.com


Fot. Filip Klimaszewski / AG

4. NAJLEPSZY PUBLICITY STUNT
Tutaj ex aequo dla Polski i Wielkiej Brytanii. Obie akcje z lata tego roku. W Polsce – pomnik Onowałowa, który stanął na Placu Bankowym w Warszawie. W ten sposób Jelfa promowała lek na kaca: Spectab. Promowała zresztą z sukcesem – Onowałow zgarnął GrandPrix w Portorożu (GoldenDrum). W Wielkiej Brytanii kategorię tę wygrywa launch najnowszego Opla Insigni. Na tle Tower Bridge wylądowało ufo – po trzech dniach z 3-tonowej kapsuły, podniesionej na wysokość 42m wypadł… samochód. Więcej o akcji Spectabu na blogu guerrilla-marketing.pl


UFO w Londynie.

5. NAJCZĘŚCIEJ WYKORZYSTYWANA FORMA REKLAMY
Reklama porównawcza. Zaczęło się od I’m Mac and I’m PC. A potem poszło już gładko – i w Polsce (głównie telekomy: z Play do Plusa jest taniej niż…; Neostrada TP i banki bank BPH i Janusz Weiss, Nordea Superhit, Multibank Zajebista Lokata): i na „zachodzie” (poniżej najnowsza reklama Burger Kinga – Whopper Virgins).


Whopper Virgins: Burger King vs Mc Donald’s


Play vs Plus

6. NAJGORSZA KAMPANIA OUTDOOR
Było ich naprawdę sporo. Ale na wyróżnienie z pewnością zasługują Pulpety w jednym słoiku (Pamapol). Kreacja, której do tej pory nie rozumiem. Męskie przyrodzenie i pulpety mięsne? Ale… jaki to ma związek?!


Pamapol.

7. NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCA REKLAMA
Majowa kampania antynikotynowa prowadzona przez Ministerstwo Zdrowia w Brazylii. Na layoutach zamieszczanych na paczkach papierosów znalazły się m.in. przerażające zdjęcia martwego płodu wrzuconego do popielniczki oraz upiorna, żółta, pomarszczona i pokryta wybroczynami twarz kobiety. Więcej na ten temat we wpisie: Czy szok w reklamie naprawdę się opłaca?


Kampania antynikotynowa w Brazylii.

8. NAJDZIWNIEJSZY TREND
Poovertising, czyli reklama w kupach. W tym roku zastosował ją Barack Obama w swojej kampanii prezydenckiej (w psie odchody włożył chorągiewki z hasłami wyborczymi McCaina), organizacja społeczna Helvetas (o braku dostępu do toalet informowała w Szwajcarii za pomocą silikonowych kup) oraz stacja radiowa Studio Brussels z Belgii, która promowała się na letnich festiwalach za pomocą poduszek łudząco przypominających krowie placki (poniżej).


Siedzenie-kupa: Studio Brussels

9. NAJGORSZA KAMPANIA TV
Wygrała tę kategorię już na początku 2008 roku. Reklama promująca nasz kraj – Pochwalmy się Polską ze stycznia 2008. Jeśli ktoś nie pamięta, jakie są największe atuty naszego kraju (bigos, schabowy, ciupaga, kiszony i warkocz), polecam spot poniżej.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

10. NAJBARDZIEJ ZASKAKUJĄCY AMBIENT
Ludzka pacha. Tę formę komunikacji testował w wakacje w Londynie P&G. Na telewizorkach umieszczonych pod pachami panów przemieszczających się komunikacją miejską wyświetlany był spot promujący dezodorant Right Guard (Gillette).


Telewizor pod pachą.

Podobne wpisy:


Komentarze

Jeden komentarz do “Co się wydarzyło w reklamie – TOP10 2008 roku”
  1. Averam pisze:

    Gratuluję tekstu, ciężko sie przyczepić do zestawienia:D Mam tylko dwa komentarze do dwóch punktów:

    2) Mam nadzieję,że zmniejszenie budżetu to więcej reklam ambitnych i mniej inwazyjnych. Choć najpewniej skończy się na dużej ilości spamu – jak zawsze.

    3) HAHAHAHAA!Brakuje słów by określić wszystko co się działo wokół tej sprawy. Nieźle o nas mówiono za granicą po tej akcji;) To nawet nie jest wpadka – dla mnie to jest DNO. Ogólnie chyba cała promocja iphone’a w polsce to porażka. Największa to Orange ale wszystkie sieci postanowiły zrobić wielką imprezę z tego powodu i wyszedł… klops. Era bodajże zrobiła wielka imprezę i gigantyczną kolejkę z czerwonym dywanem. Przybyłe osoby tylko zajadały darmowe kiełbaski i grały w loterii o iphone za darmo :D

Dodaj komentarz