Efekt Axe: jeden facet kontra 6000 kobiet

8 grudnia 2008 | 21:58 |  | 


Dobrze. Zwracam honor. Komunikacja Axe nawet trochę mi się spodobała (wcześniej nie przepadałam za nią, ale to i tak bez znaczenia, bo nie jestem przecież targetem). Ale do rzeczy. Wszyscy wiemy, na czym polega efekt Axe. Wystarczy, że facet spryska się tym dezodorantem, a natychmiast tysiące zamroczonych kobiet podąża jego śladem (BTW: czy to naprawdę jest spełnienie marzeń wszystkich mężczyzn? tłum dzikich kobiet? w pogoni? REALLY?). Do tej pory te zamroczone kobiety występowały w reklamie. Spokojnie więc możemy założyć, że kazano im biec. Tym razem Axe poszedł jednak dalej. Kobiety biegły same z siebie. Łącznie w liczbie 6 000 (nieźle!). Z tą różnicą, że nie były zamroczone (chyba?). Ale wszystko pozostałe zgadzało się co do joty. Axe wykorzystał bowiem do swoich celów największy w Europie wyścig kobiet (odbywający się co roku w Aarhus w Danii).

100 m przed linią startu przez barierkę przeskoczył mężczyzna. W koszulce AXE (oczywiście). Obficie spryskał się dezodorantem (vide: zdjęcie poniżej) i zaczął biec. A kobiety… za nim (dobra, dobra, wiem, że do mety, ale niech panowie mają chociaż przez chwilę wrażenie, że-jest-szansa (!) na ten pościg – choćby tylko w marzeniach :)). No słuchajcie. Naprawdę śmieszne :).

Linia startu:

„Oprysk”:

Pogoń:

PS Ale gdybym to ja brała udział w tym wyścigu i zobaczyłabym biegnącego przede mną faceta-Axe , to stanęłabym. Daję słowo :).

PS2 Akcja Axe dostała właśnie brąz w kategorii Outdoor Ambient: Stunts & Live Advertising na festiwalu Eurobest (1-3/12/08). Pełna lista zwycięzców tutaj. O konkursie pisał też u siebie Łukasz Macheta (kategorie: Print i Interactive).

Agencja: Uncle Grey Aarhus, Denmark.

Podobne wpisy:




Komentarze

7 komentarzy do “Efekt Axe: jeden facet kontra 6000 kobiet”
  1. Fajne, naprawdę fajne. Ciekawe w ilu newsach tv to sie pojawiło.

  2. two.pixel pisze:

    Witam Natalia,
    Jak zwykle nieregularnie popełniam wpis, ale czytam pilnie :)
    Pomysł bardzo dobry i spójny z ogólnym wizerunkiem, który komunikuje firma. Osobiście efekt Axe bardziej przemawiał do mnie w nieco mniejszej skali – pamiętasz reklamy rozgrywające się w windzie. Moim zdaniem osiągali silniejsze skojarzenie Axe=hipnotyczne powodzenie u kobiet … i to nie tylko dla macho :)
    Z innej beczki gdyby tak efekt Axe zastosować z zaskoczenia.
    Wyobraź sobie zamiast tej grupy facetów, kobiety :) Efekt Axe gwarantowany http://www.youtube.com/watch?v=kdll4ZxgZ34
    pzdr

  3. Super:) Pozwoliłem sobie odnieść się na naszym blogu:)

    http://blog.sensors.pl/?p=617

    A ostatnio szukając ciekawych kampanii ambientowych natknąłem się na super kampanię Mini, o której też w powyższym poście;)

  4. Mimic pisze:

    Reklama za free. Minimum wysiłku, dużo rozgłosu, i uśmiech na twarzy ludzi, którzy o tym słyszą… choć wśród niektórych może budzić kontrowersje pt. wykorzystujemy działania społeczne dla promocji. Mnie się osobiście pomysł podoba.

  5. reklaMAN pisze:

    A łysy pan medal dostał? Ciekawa kampania.

  6. Tymoteusz001 pisze:

    Witam,
    Ciekawa tematyka – widać, że stajesz zawsze po drugiej strony barykady…
    zastanowił mnie tylko jeden zwrot w twoim tekście: „bo nie jestem przecież targetem”, a to czemu? Myślisz, że komuś zależałoby na tym, żebyś tego nie kupiła? Może chociaż w prezecież, może chociaż dla żartu… jesteś jak najbardziej, dzięku twojemu artykułowi, nazwa wyświetli się parę tysięcy razy…
    Dobrze myślę?

    • Natalia Hatalska pisze:

      Dobrze :). Generalnie jest tak, że to kobiety kupują kosmetyki swoim partnerom. Więc potencjalnie, tak, powinnam być targetem Axe. Ale nie jestem. Odrzuca mnie ich seksistowska stylistyka. Choć rozumiem konwencję i czasami bywa ona nawet całkiem śmieszna :). Pzdr, N.

Dodaj komentarz

More in Ambient (123 of 198 articles)