Co się wydarzyło w reklamie – TOP10 2008 roku
Dobrze. Skoro do końca roku zostały nam już zaledwie dwa dni, mogę się „szarpnąć” na krótkie podsumowanie. Poniżej mój prywatny ranking tego, co w 2008 roku było „naj” - w sensie pozytywnym (NAJlepsza kampania zintegrowana, NAJlepszy publicity stunt) i negatywnym (NAJgorsza kampania TV, NAJwiększa wpadka PR). Jakiego słowa branża używała NAJczęściej i jaką formę reklamy stosowaliśmy NAJchętniej. Z jakim NAJdziwniejszym trendem przyszło nam się zmierzyć i który z ambientów był NAJbardziej zaskakujący. O tym wszystkim, w żołnierskich słowach – poniżej.
Świąteczna kreatywność polskich agencji
Bardzo lubię tę porę roku. Między innymi dlatego, że agencje reklamowe „bezinteresownie” pokazują swoją kreatywność. Bożonarodzeniową oczywiście. I wysyłają kartki. Niezwykłe kartki muszę dodać. Bo ile agencji, tyle pomysłów. I choć od kilku lat wyraźnie widać świąteczny trend kartek elektronicznych (w tym flashowych, wideo, etc.), to kartki tradycyjne (te drukowane) też mogą być niestandardowe. Dziś zamieszczam więc – oprócz czterech bardzo fajnych kartek elektronicznych – także jedną drukowaną perełkę. Wszystkie kartki oczywiście tegoroczne i nadesłane przez polskie agencje. Pięknie dziękuję i również życzę wesołych świąt! :)
Prezentacji z TUBY 03 ciąg dalszy
Gdybyście w tym świątecznym ferworze chcieli np. zrobić sobie małą przerwę od pieczenia pierników, sprzątania, kupowania prezentów i innych-takich-tam, to wrzucam dwa kolejne materiały z TUBY03 (podesłał Mediafun). Tym razem wystąpienie Łukasza Bąkowskiego z Mindshare pt. Reklama na blogach oczami reklamodawcy i blogera – czy da się pogodzić rózne interesy? oraz bardzo ciekawy warszawski panel dyskusyjny o reklamie na blogach (w dyskusji uczestniczą przedstawiciele takich sieci, jak Blogvertising czy Blomedia oraz blogerzy). Zapraszam.
Graffiti i muzyka
Jakiś czas temu pisałam o tym, że graffiti w reklamie to trudny temat. Przede wszystkim dlatego, że graffiti jest z założenia prawdziwe, a reklama – z założenia – sztuczna. Zderzenie tych dwóch światów nie zawsze więc dobrze wychodzi. Ale przeglądając dziś zdjęcia na flickerze, znalazłam kilka street-art’owych realizacji iPODa. I po prostu musiałam je tu zamieścić. W tych reklamach nie ma bowiem nic ze sztuczności. Wszystkie są absolutnie fantastyczne. Apple wykorzystał bowiem to, co wiedzieliśmy wcześniej: muzyka i graffiti są bardzo blisko. Zresztą zawsze szły ze sobą w parze. Przy takiej komunikacji (i przy takim mikrotargetowaniu) nie dziwię się zatem więcej, dlaczego iPod należy do produktów z kategorii „must have”.
Maszyna-Do-Robienia-Świątecznych-Kartek
Wysłaliście już świąteczne kartki? Bo jeśli nie, to możecie np. wybrać się do Londynu i stanąć pod oknem agencji Wieden+Kennedy (dokładny adres: 16 Hanbury St). Tam właśnie umieszczona została Maszyna-Do-Robienia-Świątecznych-Kartek. Musicie tylko ustawić się na śladach stóp narysowanych na chodniku, a wtedy aparat umieszczony w witrynie zrobi Wam zdjęcie. Następnie zdjęcie to zostanie wkomponowane w głowę (twarz?) jednej z dwunastu postaci (np. choinki, kurczaka, bałwana albo ciastka), które trzymając się za ręce, tworzą świąteczny łańcuch przewijający się zarówno przez okno, jak i stronę: www.christmascardmakingmachine.com. Na stronie możecie następnie odnaleźć swoje zdjęcie (trzeba wpisać jakiego dnia i o której godzinie znaleźliście się pod oknem W+K), a następnie wysłać je jako elektroniczną kartkę do swoich bliskich. Takie to mamy czasy. Kto by tam ręcznie wypisywał kartki! :)
Efekt Axe: jeden facet kontra 6000 kobiet
Dobrze. Zwracam honor. Komunikacja Axe nawet trochę mi się spodobała (wcześniej nie przepadałam za nią, ale to i tak bez znaczenia, bo nie jestem przecież targetem). Ale do rzeczy. Wszyscy wiemy, na czym polega efekt Axe. Wystarczy, że facet spryska się tym dezodorantem, a natychmiast tysiące zamroczonych kobiet podąża jego śladem (BTW: czy to naprawdę jest spełnienie marzeń wszystkich mężczyzn? tłum dzikich kobiet? w pogoni? REALLY?). Do tej pory te zamroczone kobiety występowały w reklamie. Spokojnie więc możemy założyć, że kazano im biec. Tym razem Axe poszedł jednak dalej. Kobiety biegły same z siebie. Łącznie w liczbie 6 000 (nieźle!). Z tą różnicą, że nie były zamroczone (chyba?). Ale wszystko pozostałe zgadzało się co do joty. Axe wykorzystał bowiem do swoich celów największy w Europie wyścig kobiet (odbywający się co roku w Aarhus w Danii).
Czym tym razem zaskoczy nas Sony?
Ciekawa jestem, co znowu kombinuje Sony. Reklamowo, oczywiście. W zeszły piątek (05/12) podali bowiem informację nt. najnowszej reklamy telewizorów Sony Bravia. Nie, tym razem nie będzie piłek, farby, plasteliny ani nawet piany. Tradycyjnie, pozostanie jednak rozmach. Ponieważ reklama ma zakomunikować najnowszą technologię Motionflow 200hz, Sony wybudował prawdopodobnie największy na świecie zoetrope (czy istnieje jakieś polskie słowo na określenie tego urządzenia? kalejdoskop?). Piszę prawdopodobnie, bo fakt ten zostanie dopiero zweryfikowany przez Księgę Rekordów Guinnessa. Niezależnie jednak od ostatecznego werdyktu, rozmiary Bravia-drome (bo tak urządzenie zostało nazwane) i tak są imponujące: 10m wysokości, 10 ton wagi i osiągana prędkość 50km/h co właśnie ostatecznie sprawia, że statyczne obrazki zaczynają się poruszać). A trzeba powiedzieć, że te statyczne obrazki też nie będą „byle jakie” – do reklamy zaangażowany został bowiem brazylijski piłkarz Kaká (najlepszy piłkarz na świecie?). Poniżej więc zdjęcia Bravie-drome’u oraz krótka zajawka, czego możemy się spodziewać. Z niecierpliwością czekam na więcej.
Poovertising – nowy trend w marketingu
Rety, rety! Właśnie odkryłam nowy trend w marketingu. Wyraźnie zauważalny, choć jeszcze (ale tylko przez moment) nienazwany! Poovertising (a-ha! nikt jeszcze tego nie odkrył, w Google’u na to hasło nie wyskakuje NIC! :))… No dobra, niech Wam będzie. Nie ma czym się ekscytować. Rzecz jest absolutnie prozaiczna, bo chodzi o reklamę… w kupach. Najpierw zastosował je w komunikacji biznes hotelarski, później polityka, tym razem przyszedł czas na działalność społeczno-charytatywną (no halo, przy tylu przykładach to MUSI być trend!). Organizacja społeczna w Szwajcarii – Helvetas – postanowiła poinformować społeczeństwo o tym, że 1/3 ludzkości nie ma dostępu do ubikacji*. W tym celu, dwa tygodnie temu (19/11), przeprowadziła w Lozannie i w Bernie dość specyficzną akcję. Na ulicach tych miast pojawiły się… kupy. Szczerze mówiąc – dużo kup. Szczęśliwie – silikonowych, ale i tak osobom wrażliwym albo tym, które właśnie jedzą kolację-śniadanie-etc. odradzam czytanie dalszej części wpisu.
Truck advertising, czyli jak reklamowo wykorzystać tranzyt
W Niemczech nagroda RhinoAward przyznawana jest od 2005 roku i dotyczy reklamy na ciężarówkach. Na pewno widzieliście już tego typu realizacje – robią wrażenie, również dlatego, że bardzo często są trójwymiarowe. Poniżej zamieszczam moje prywatne TOP10 najlepszych rozwiązań tego typu, ale wcześniej dwa słowa o samym nośniku i nagrodzie.
Generalnie, w Niemczech liderem reklamy w kategorii „truck advertising” jest firma trans-marketing GmbH. W 2003r. opracowała ona specjalny system RollAd, który umożliwił zastosowanie krótkoterminowej reklamy na ciężarówkach. To bardzo ważne, bo dotychczas reklama na tirach była – ze względu na koszty produkcji – reklamą długoterminową.
subskrybuj








