Druga sztuka gratis
Drodzy panowie z agencji reklamowych. I z działów marketingu. Chciałabym tylko przypomnieć, że między wyrazem seks i seksizm nie stoi znak równości. Naprawdę. Jeśli koniecznie chcecie zwrócić na swój produkt uwagę, a jedyne co Wam przychodzi do głowy to seks (szkoda tylko, że bez związku z kategorią produktu) – proszę bardzo. Bo chociaż seks w reklamie działa bardziej na mężczyzn (hmmm… ciekawe dlaczego?), to kobiety – jak wynika z badań – także nie mają nic przeciwko takiemu sposobowi komunikacji. Ale pod warunkiem, że reklama odwołuje się do seksu! Nie seksizmu! Dwie półnagie kobiety (które wg mnie bardziej pasowałyby do reklamy bielizny) z hasłem „druga sztuka gratis” i podhasłem „do wygrania ponad 2000 szt. produktów„ to jest seksizm. I przedmiotowe traktowanie kobiety w reklamie. A mój głos nie jest w tej dyskusji głosem walczącej feministki. Bynajmniej.
O reklamie na blogach i nie tylko: prezentacje z TUBY03
Przede wszystkim dla tych, którzy nie mogli dotrzeć na ostatnią TUBĘ, zamieszczam kolejną porcję prezentacji. Tym razem trzy z nich poruszają kwestię reklamy na blogach (w ujęciu trzech różnych firm zajmujących się tym tematem), a czwarta dotyczy – również popularnego ostatnio tematu – blogów firmowych. Zapraszam.
Kampania społeczna i shockvertising: case study
Jak się okazuje, shockvertising działa. Tyle, że – kurczę – znów w kampanii społecznej. Ale dobry chociażby i taki dowód. Pamiętacie kampanię zorganizowaną w ubiegłym roku w Wietnamie przez Asia Injury Prevention Foundation? Tę dotyczącą zakładania kasków podczas jazdy na skuterze? Czarno-białe zdjęcia osób po dramatycznych urazach głowy? Z hasłem „Nie będę nosił kasku, bo wyglądam w nim jak głupek„? No więc ta kampania dostała właśnie srebro na IPA Effectiveness Awards 2008 oraz nagrodę specjalną w kategorii Best Single International Market.
Prezentacje z TUBY03
Dzięki uprzejmości Maćka Budzicha wrzucam dwie prezentacje z ostatniej TUBY. Pierwsza prezentacja to materiał pt. Blogi jako biznes. Agnieszka Pyrkowska oraz Jakub Zieliński z Blomedia mówią nie tylko o tym, czym są sieci blogów profesjonalnych oraz jak monetyzować blogi (w tym m.in. info, jakie obecnie funkcjonują modele wynagrodzeń), ale podają również przykłady z USA/ UK i wspominają o swoich doświadczeniach na polskim rynku. Prezentacja trwa 25 min. Drugi materiał to prezentacja pt. Jak wykorzystać blogi do budowania marki – prowadzona przez Michała Śliwińskiego, twórcy programu Nozbe (aplikacja służąca do zarządzania czasem i projektami). Michał Śliwiński opowiada tu, jak jego projekt odniósł sukces w Stanach Zjednoczonych właśnie dzięki blogom. Czas trwania prezentacji: 15 min.
Dziewczynka w czerwonych kaloszach
No więc chyba przyszła zima. W Trójmieście pada dziś śnieg. A w Wawie było podobno -6 stopni. Czy w taką pogodę, jadąc samochodem, zwalniacie? Zwłaszcza w pobliżu szkół? Tak? Nie? Niezależnie od odpowiedzi polecam – dość przerażającą, niestety – kampanię przeprowadzoną w Nowej Zelandii. Aby zmusić kierowców do myślenia (a w następstwie do zmniejszenia prędkości) agencja Colenso BBDO umieściła makietę dziewczynki w charakterystycznych czerwonych kaloszach. Przez dwa tygodnie dziewczynkę można było „spotkać” na słupach, ścianach, płotach, w parkach, na ulicach, na placach zabaw, w pobliżu szkół i centrów handlowych. W trzecim tygodniu – do makiety dziewczynki została przyklejona żółta kartka z hasłem: Dzieci, które zabijesz, nigdy cię nie opuszczą.
Zamówienie z Amazona – cz. 2
W zeszłym tygodniu przyszła druga paczka z książkami z Amazona. Ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby zrobić ich krótkie recenzje. Teraz kupiłam sobie jeszcze jedną książkę w Londynie (szczerze mówiąc, to kupiłam dwie, ale ta druga to Freud i „The Interpretation of Dreams” i ma raczej niewiele związku z komunikacją marketingową, choć… kto wie… Freuda można przecież „przypiąć” wszędzie :)) i poczułam się w obowiązku „popełnienia wpisu”. Ogólnie w tej „paczce” nie znalazły się żadne nowości – to książki, które istnieją już na rynku jakiś czas. Trzy bardzo fajne, czwartą – nie ukrywam – jestem dość zawiedziona. Poniżej krótkie streszczenia.
Faxvertising
Nie jestem do końca przekonana, że reklama podpasek na faksie to dobry pomysł. Ja rozumiem, że chodziło o zakomunikowanie tzw. cechy „supercienkości”, ale w biurze? Na faksie? Którego rzadko się używa? I z którego korzystają również mężczyźni? Gdzie więc to precyzyjne targetowanie, o którym tak często się mówi (BTW: wczoraj właśnie została ogłoszona shortlista do pierwszej edycji WOM Marketing Awards – jedna z 4 kategorii to „Best Identification of Influencers and Targeting”). Oczywiście kreatywność jest ważna. Ale grupa celowa – ważniejsza. Co z tego, że mój komunikat będzie super-ekstra-innowacyjny, skoro nie trafi do tego, kto jest nim potencjalnie zainteresowany?
Inspiracja w Londynie
Tytułem wyjaśnienia (napisałam wcześniej, że kolejny wpis pojawi się w środę…) muszę powiedzieć, że wczoraj – po raz pierwszy w życiu – nie zdążyłam na samolot. W dodatku – powrotny do Polski. Ale nie mogę powiedzieć, żebym żałowała – dzięki temu miałam w Londynie jeden dzień dłużej. Nie tylko na zwiedzanie. Również na polowanie na „reklamy” :). Daję „reklamy” w cudzysłowie, bo w Londynie takich tradycyjnych komunikatów jest raczej mało. Ten, kto był w L, wie, że nie ma tam w zasadzie tradycyjnego outdooru – billboardów, frontlightów, backlightów, siatek… (nie liczę Piccadilly Circus oczywiście). Outdoor opiera się tu przede wszystkim na ramkach w metrze, citylightach i autobusach. Jeśli więc chodzi o komunikację, to L jest ciekawy z innego powodu. Stanowi po prostu fantastyczną inspirację. Działania komunikacyjne podejmują nie tylko firmy komercyjne, ale także „zwykli” przechodnie, kościół, uliczni artyści. Poniżej to, co udało mi się „upolować” w każdej z tych kategorii.
Kierunek: Londyn
Niby na urlop, ale wyposażona w aparat fotograficzny mam również zamiar polować na dobre reklamy :). Kolejny wpis w środę 12/11. Dobrego długiego weekendu. Pzdr, Natalia
Najlepsza kampania zintegrowana w tym roku
Tegoroczny zwycięzca w kategorii „integrated campaign”? Bez dwóch zdań Barack Obama i jego kampania wyborcza. Przy budżecie – bagatela – 240mln$ zostały wykorzystane właściwie wszystkie media i wszystkie nośniki. I tak: silny nacisk na Internet (profil na Facebooku, działania na Twitterze, kanał na YouTube, strona mybarackobama.com*), marketing wirusowy, advergaming (reklamy Baracka Obamy pojawiły się grach EA – m.in. Burnout Paradise, NASCAR, NBA, NHL), marketing partyzancki (chorągiewki w psich odchodach, vote with your gum – poniżej). Oprócz tego precyzyjne targetowanie (a w zasadzie mikrotargetowanie) ze szczególnym uwzględnieniem młodych ludzi, poparcie w zasadzie wszystkich celebrities z Hollywood i silna kampania w tradycyjnych mediach. Czy ktoś mi więc jeszcze powie, że liczył się program? ;)
subskrybuj









