Zapalniczka… AXA

15 września 2008 | 23:10 |  | 

A-ha! I mamy polską adaptację kreacji przygotowanej ostatnio dla zapalniczek Zippo. Pamiętacie? Scyscraper podzielony na dwie części? Ten dolny z drgającym płomieniem? Wchodzący w interakcję z górną częścią? No więc wystarczyło kilka dni i mamy polską wersję tej reklamy. I to nie dla zapalniczek, bynajmniej.
Otóż w polskiej wersji (nadesłał Kaczy – bardzo dziękuję!) od „dolnej” zapalniczki zajmuje się samochód. Kierowca jednak pożarem się nie martwi, bo ma… ubezpieczenie AXA. Pełną wersję kreacji można obejrzeć tu. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy faktyczna inspiracja, ale szczerze mówiąc, wcale mi nie przeszkadza, że pomysł został powielony. W wersji „ubezpieczeniowej” jest równie fajny.

Kiełbasa vs kiełbasa

14 września 2008 | 22:37 |  | 

A właściwie Polska vs Italia. No więc tak. Hatfield Quality Meats – amerykańska firma wędliniarska (oferująca wyroby z wieprzowiny) – w ramach działań marketingu doświadczeń stworzyła stół do gry w piłkarzyki. Zamiast piłkarzyków są jednak kiełbasy. Po jednej stronie brązowe, po drugiej czerwone. Nie jest to co prawda jakieś super-hiper-niestandardowe-działanie, ale piszę o tych nieszczęsnych kiełbaso-piłkarzykach, bo zaintrygowało mnie coś zupełnie innego. Otóż na stole foosballowym, pod kiełbasami, umieszczony jest napis: Polska – Italia.

Czytaj dalej…

Choć do świąt jeszcze daleko…

9 września 2008 | 22:42 |  | 

Ostatnio – przy okazji wpisu o Centralwings – otworzyłam swój kuferek z przykładami niestandardowych działań promocyjnych i… przepadłam. Tyle mam tam fajnych materiałów, o których zupełnie zapomniałam! Między innymi wpadła mi w ręce kartka, której zdjęcia zamieszczam poniżej. Przyznaję – najpierw pomyślałam, że nie będę o niej pisać. No bo wakacje, bo jeszcze ciepło i takie-tam. Że wrócę do tematu w grudniu. Ale w grudniu na pewno będzie inna kartka. Bardziej aktualna. I ta znaleziona popadłaby już w totalne zapomnienie (albo w odmęty czerwonego kuferka :)). A tak – ma swoje 5 minut. Tym bardziej że to bardzo fajna kartka. Świąteczno-noworoczna. Reglamentowana. I, owszem, przeterminowana (2006 rok bodajże). Ale zwraca uwagę pomysłem i do dziś wyróżnia się na tle innych bożonarodzeniowych kartek („opętanych” przez bałwanki, gwiazdki i śnieżek :)). Zobaczcie sami. A jeśli mielibyście potrzebę skorzystania z „dóbr niematerialnych” – proszę bardzo (hmm… odstępowanie kartek było dawniej chyba nielegalne… :)).

Czytaj dalej…

Pająk-gigant w Liverpool!

7 września 2008 | 15:43 |  | 

No więc ja pytam. Dlaczego najbardziej spektakularne akcje odbywają się wciąż w UK? To już się robi po prostu nudne! :) A co tym razem zmajstrowali Brytyjczycy? Otóż w ubiegłą środę, w Liverpoolu, na jednym z budynków pojawił się gigantyczny pająk. A właściwie pajęczyca, La Princesse. „Obudziła się” w piątek i sparaliżowała miasto. Wtedy to właśnie po raz pierwszy przemierzyła ulice Liverpoolu, poruszając się z prędkością 3,2km/h. Podejrzewam, że przy swoich gabarytach (37 ton wagi, 15m wysokości) nie dałaby rady szybciej. A ponieważ została wykonana z drewna i stali, w poruszaniu pomagało jej 12 osób.

Czytaj dalej…

Co lepsze: goły pośladek czy nabicie na hak?

4 września 2008 | 22:27 |  | 

No więc przyzwyczailiśmy się, że kampanie kosmetyków są zawsze taaakie piękne. Bo rzęsy, bo usta, bo śliczne modelki i znane aktorki. A tu proszę. Okazuje się, że jednak nie. Brytyjska marka kosmetyczna Lush (dostępna obecnie w 43 krajach na całym świecie i słynąca przede wszystkim z tego, że wszystkie produkty w ich ofercie są ręcznie robione) w ciągu ostatnich dwóch tygodni przeprowadziła dwie dość kontrowersyjne kampanie. Najpierw, w połowie sierpnia w Berlinie w nowo otwartym sklepie sprzedawczynie pojawiły się wyłącznie w fartuszkach (w ten sposób protestowano przeciwko niepotrzebnym opakowaniom: pudełkom, foliom, papierkom etc.). A wczoraj (03/09), w Londynie, kobieta ucharakteryzowana na rekina została podwieszona do sufitu na hakach, które „zainstalowano” jej na plecach (w ten sposób Lush manifestował przeciwko zabijaniu rekinów).

Czytaj dalej…

Stary, dobry banner…

3 września 2008 | 18:55 |  | 

AKTUALIZACJA 04/09/08
Dodałam (na dole wpisu) link do reklamy OS3 z biedronką.

Nie sądziłam, że reklama displayowa może mnie jeszcze jakoś zainteresować. A tu proszę. Ostatnio – aż dwie kampanie. Pierwsza, którą z pewnością widzieliście, bo z naszego polskiego rynku – kampania agencji interaktywnej OS3. Chodzi mi oczywiście o boks (emitowany m.in. na Mediafunie, czy blogu Dominika Kaznowskiego) z biedronką leżącą na plecach, machającą bezradnie nóżkami i hasłem „Pomożesz?” (no po prostu nie mogłam w to nie kliknąć! :)). I druga z rynku US: kampania zapalniczek Zippo. Tu z kolei zastosowano skyscraper, który podzielono na dwie części: w dolnej pojawiła się zapalniczka z drgającym płomieniem, w górnej – reklama innego (nieistniejącego) produktu.

Czytaj dalej…

Witaj szkoło!

1 września 2008 | 20:09 |  | 

Skoro dziś pierwszy dzień szkoły, to będzie tematycznie. O książkach. A w zasadzie o ich ciekawej promocji (że niby niestandardowe działania mają zachęcić społeczeństwo do czytania? ha, ha! dobre sobie :)). Akcja oczywiście w Brazylii (choć równie dobrze mogłaby się zdarzyć w UK). W Polsce nic nam nie pomoże, dopóki – po pierwsze: książki nie będą tańsze, po drugie: nie będą wydawane równolegle w twardej i miękkiej oprawie, po trzecie: nie będą wydawane w kieszonkowym formacie. To tyle z mojej strony w tym temacie. A teraz – o co chodzi z akcją? Oczywiście o kontekst.

Czytaj dalej…

« Poprzednia strona