Pulpety w jednym słoiku (i klopsy w letnim wydaniu)
AKTUALIZACJA 27/07/08
Dodałam zdjęcie (poniżej) drugiego layoutu z tej kampanii.
Muszę powiedzieć, że ostro pojechał kreatywny (o ile w ogóle jakiś kreatywny tu był) w najnowszej reklamie pulpetów mięsnych firmy Pamapol. To trzeba zobaczyć. Ale zanim zobaczycie sami, to ja krótko. Nośnik: billboard. Layout: pięciu mężczyzn w czerwonych szortach, wszyscy trzymający się za… przyrodzenie (oględnie mówiąc). Ale gdzie te pulpety? Że niby meatballs? Balls? Czy co? I czy to aby na pewno ta grupa docelowa?
No naprawdę. Sama nie wiem.
Reklama kategorii dań gotowych wg firmy Pamapol:
PS A pisałam ostatnio, że to kobiety są przedmiotowo traktowane w reklamie. No i proszę. Mamy przedmiotowo potraktowanych mężczyzn.
PS2 No ale halo. Stop. Muszę ten layout przecież pochwalić. Za konsekwencję. Przecież nieprzypadkowo panowie ubrani są na żółto-czerwono. Zobaczcie na słoik. Żółto-czerwony. A jak!
Drugi layout:
PS3 Żeby mieć szerszy pogląd na kampanię zamieszczam jeszcze zdjęcie drugiego layoutu – Klopsów. Co bardzo rozjaśniło sytuację (w komentarzu pisałam, że to dzieci – ale w ciemnościach nie zauważyłam, że to jednak starsi panowie i niekoniecznie rodowici Polacy).
Podobne wpisy:
- Piłkarski mur tym razem w czeskim wydaniu
- W Trójmieście na mieście
- Druga sztuka gratis
- Prosto z rynku: grzeczne-niegrzeczne dziewczynki w kampanii House’a i Axe
- System informacji miejskiej – nudny? Wcale nie.
subskrybuj












… nie rozumiem reklamy ;p To jest śmieszne, czy jak?
Właśnie też miałem pomysł na zjechanie tej reklamy, ale akurat aparat mi się rozładował przed billboardem ;)
Jestem ciekawy czy Hannibal Lecter skusi się na te….hmm…pulpety. Jak dla mnie firma jest skreślona. Z drugiej strony – czy ktoś zapamiętał nazwę tej firmy? Bo ja nie.
Byc moze to w pewnym stopniu nawiazuje do EURO 2008 i kolesie to poprostu pilkarze stojacy w murze tylko zdjecie zrobione za blisko. Jakistam sens jest zachowany jeden sloik to mur a pulpety to pilkarze. Jezeli zalozymy ze pulpet moze byc odbierany w kategoriach atrakcyjnosci to tak samo chyba sa oceniani pilkarze. Ale no za duzo refleksji jak na reklame, ktora widzie sie przez kilka sekund
Jest 5 piłkarzy, ale nazwa „pulpety” widnieję tylko na jednym. Ja bym poszedł tym tropem. :)
Mi się skojarzyło, że to Pudliszki (kolorystyka i design opakowań) zanim firmę dostrzegłam.
Tez zwrociłam uwage na te reklamę, tylko ze na mojej ulicy wisi bilboard z innym layoutem, jeszcze bardziej bezsensownym. Jest na nim pani z panem, pan ma rozchelstana koszule pod szyja, pani opiera sie o jego ramie i spoglada zalotnie. Pan natomiast patrzy w obiektyw tego aparatu, ktory ta reklame sfotografowal, jakos tak … głupkowato, jakby chcial odbiorcy dac cos do zrozumienia swoja mina. Nie wiem tylko, co mialoby to byc.
@xmas_eve
Ale czy hasło jest to samo? Bo mi ostatnio mignął layout z tej samej serii, ale tym razem z dziećmi na plaży i hasłem: „Klopsy w letnim wydaniu”… :)
panie i panowie. jeśli będziecie wchodzić w szczegóły relacji produkt-firma-reklama, faktycznie znajdziecie tylko niesmaczne skojarzenia. Dokładnie dlatego nie zrozumiecie reklamy Cadbury, w której goryl gra na perkusji oraz reklamy WBK z Johnem Cleesem. Reklama Ppulpetów jest NA SWÓJ SPOSÓB świetna – wszystko zależy od sposobu, w jaki ja rozpatrujecie. A jeśli nadmiar abstrakcji Wam nie wchodzi, odsyłam do najlepszych w swej kategorii łopatologicznych reklam Viziru.