<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O uczciwej komunikacji</title>
	<atom:link href="http://hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/</link>
	<description>Reklamy, które chcesz oglądać.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 20:36:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Jak tradycyjne media postrzegają blogi : Blog.Mediafun.pl</title>
		<link>http://hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/comment-page-1/#comment-40</link>
		<dc:creator>Jak tradycyjne media postrzegają blogi : Blog.Mediafun.pl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 23:02:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/#comment-40</guid>
		<description>[...] rozmawiać. Linki proponuję odwiedzić w proponowanej przeze mnie kolejności: pierwszy drugi i trzeci. Tags: blogi, internet, Kongres PR, media, PR, [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] rozmawiać. Linki proponuję odwiedzić w proponowanej przeze mnie kolejności: pierwszy drugi i trzeci. Tags: blogi, internet, Kongres PR, media, PR, [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Natalia Hatalska</title>
		<link>http://hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/comment-page-1/#comment-39</link>
		<dc:creator>Natalia Hatalska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 20:07:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/#comment-39</guid>
		<description>Mediafun - zgadzam się z Tobą w 100%, że bloger na swoim blogu ma prawo robić to, co mu się podoba (w końcu to jego blog :)). Ale chodziło mi tu o coś innego - o zwykły ludzki odruch, o to, że takim wpisem można komuś po prostu zaszkodzić. I wiem, że w branży czasem kogoś się &quot;obsmaruje&quot; (przykładem mogą być chociażby absolutnie złośliwe - i zarazem naprawdę inteligentne i trafiające w sedno - wstępniaki Presserwisu), ale to jest jeden strzał (najczęściej zasłużony) i koniec. A tu ktoś został wystawiony pod pręgierzem i wielokrotnie (nie raz) obsmarowany i obśmiany w komentarzach. Oczywiście, odrębną kwestią jest to, jak niektórzy w Polsce &quot;rozumieją&quot; działanie marketingu szeptanego - najczęściej zupełnie na opak. To oczywiście szerszy problem, który m.in. wynika z tego, że ta forma komunikacji dopiero w naszym kraju raczkuje. Marketerzy muszą naprawdę wiele jeszcze się w tym zakresie nauczyć. Natomiast co do paragrafu za ujawnienie korespondencji - czy jest? Nie wiem. Na pewno jest za to paragraf za podszywanie się pod konsumenta - ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, art. 7 (&quot;Nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące praktyki rynkowe wprowadzające w błąd:&quot;), pkt 22 - &quot;twierdzenie lub stwarzanie wrażenia, że sprzedawca nie działa w celu związanym z jego działalnością gospodarczą lub zawodową, lub podawanie się za konsumenta, jeżeli jest to niezgodne z prawdą&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mediafun &#8211; zgadzam się z Tobą w 100%, że bloger na swoim blogu ma prawo robić to, co mu się podoba (w końcu to jego blog :)). Ale chodziło mi tu o coś innego &#8211; o zwykły ludzki odruch, o to, że takim wpisem można komuś po prostu zaszkodzić. I wiem, że w branży czasem kogoś się &#8222;obsmaruje&#8221; (przykładem mogą być chociażby absolutnie złośliwe &#8211; i zarazem naprawdę inteligentne i trafiające w sedno &#8211; wstępniaki Presserwisu), ale to jest jeden strzał (najczęściej zasłużony) i koniec. A tu ktoś został wystawiony pod pręgierzem i wielokrotnie (nie raz) obsmarowany i obśmiany w komentarzach. Oczywiście, odrębną kwestią jest to, jak niektórzy w Polsce &#8222;rozumieją&#8221; działanie marketingu szeptanego &#8211; najczęściej zupełnie na opak. To oczywiście szerszy problem, który m.in. wynika z tego, że ta forma komunikacji dopiero w naszym kraju raczkuje. Marketerzy muszą naprawdę wiele jeszcze się w tym zakresie nauczyć. Natomiast co do paragrafu za ujawnienie korespondencji &#8211; czy jest? Nie wiem. Na pewno jest za to paragraf za podszywanie się pod konsumenta &#8211; ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, art. 7 (&#8222;Nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące praktyki rynkowe wprowadzające w błąd:&#8221;), pkt 22 &#8211; &#8222;twierdzenie lub stwarzanie wrażenia, że sprzedawca nie działa w celu związanym z jego działalnością gospodarczą lub zawodową, lub podawanie się za konsumenta, jeżeli jest to niezgodne z prawdą&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mediafun</title>
		<link>http://hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/comment-page-1/#comment-38</link>
		<dc:creator>Mediafun</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 16:32:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.hatalska.com/2008/03/30/o-uczciwej-komunikacji/#comment-38</guid>
		<description>Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w kilku sprawach. Błędne jest założenie że blogerzy czekają na informacje i cieszą się jak dostają je bo ktoś docenia ich jako dziennikarza. Sam to obserwuję u siebie i też często rozmawiałem z marketerami i osobami z działów PR o tym jak rozumieją blogi, jest różnie sama na pewno wiesz. Jedni traktują blogi na kilogramy „ok, teraz ślemy informacje do 50 blogerów” inni najpierw grzecznie mailują „Panie Maćku, czy możemy przesłać Panu informacje prasową”. Akurat w przypadku mojego bloga, trochę działam jak redakcją, i czekam na informacje prasowe i nie trzeba się mnie pytać aby wysłać maila (dostaje ich i tak sporo), ale błędnym jest zakładanie, że tak jest z każdym blogiem... nawet tym popularnym. Blog to nie instytucja czy nie przedsięwzięcie biznesowe... to miejsce którego charakter określa sam autor, więc cieżko przykładać do każdego standardy dziennikarskie. Na marginesie, nie wiem dlaczego (mi też często zarzucają) że blogerom często zarzuca się nierzetelność dziennikarską :-) 

To, że Irena pojechała po nazwisku ma swoje dobre strony... Pewnie niedopuszczalny byłby taki tekst na portalu czy w magazynie branżowym (chociaż zerknij tutaj: http://blog.mediarun.pl/2008/03/20/belka-w-oku/).. ale święte prawo blogera co robi u siebie. Odwracając sytuację... gdyby Irena napisała naokoło &quot;pewna pani&quot; &quot;pewna firma&quot; to czy spotkałoby się to z jakąkolwiek reakcją,  czy dyrektor marketingu pisałby maila późnym wieczorem. Właśnie za to lubię blogi... dobrze że są niepokorne. 

Zobacz jak szybko w sumie sprawa się wyjaśniła i zakończyła... była wpadka, ktoś to zauważył, opisał, firma zareagowała i wyciągnęła wnioski, inni mogą to traktować jako lekcję - wg. mnie to dobry schemat. Błędów nie popełniają tylko ci co nic nie robią.

Przy okazji.. czy za ujawnienie w ten sposób korespondencji jest jakiś paragraf? (mail był prywatny, pewnie nie było w nim żadnej firmowej klauzuli o poufności).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w kilku sprawach. Błędne jest założenie że blogerzy czekają na informacje i cieszą się jak dostają je bo ktoś docenia ich jako dziennikarza. Sam to obserwuję u siebie i też często rozmawiałem z marketerami i osobami z działów PR o tym jak rozumieją blogi, jest różnie sama na pewno wiesz. Jedni traktują blogi na kilogramy „ok, teraz ślemy informacje do 50 blogerów” inni najpierw grzecznie mailują „Panie Maćku, czy możemy przesłać Panu informacje prasową”. Akurat w przypadku mojego bloga, trochę działam jak redakcją, i czekam na informacje prasowe i nie trzeba się mnie pytać aby wysłać maila (dostaje ich i tak sporo), ale błędnym jest zakładanie, że tak jest z każdym blogiem&#8230; nawet tym popularnym. Blog to nie instytucja czy nie przedsięwzięcie biznesowe&#8230; to miejsce którego charakter określa sam autor, więc cieżko przykładać do każdego standardy dziennikarskie. Na marginesie, nie wiem dlaczego (mi też często zarzucają) że blogerom często zarzuca się nierzetelność dziennikarską :-) </p>
<p>To, że Irena pojechała po nazwisku ma swoje dobre strony&#8230; Pewnie niedopuszczalny byłby taki tekst na portalu czy w magazynie branżowym (chociaż zerknij tutaj: <a href="http://blog.mediarun.pl/2008/03/20/belka-w-oku/" rel="nofollow">http://blog.mediarun.pl/2008/03/20/belka-w-oku/</a>).. ale święte prawo blogera co robi u siebie. Odwracając sytuację&#8230; gdyby Irena napisała naokoło &#8222;pewna pani&#8221; &#8222;pewna firma&#8221; to czy spotkałoby się to z jakąkolwiek reakcją,  czy dyrektor marketingu pisałby maila późnym wieczorem. Właśnie za to lubię blogi&#8230; dobrze że są niepokorne. </p>
<p>Zobacz jak szybko w sumie sprawa się wyjaśniła i zakończyła&#8230; była wpadka, ktoś to zauważył, opisał, firma zareagowała i wyciągnęła wnioski, inni mogą to traktować jako lekcję &#8211; wg. mnie to dobry schemat. Błędów nie popełniają tylko ci co nic nie robią.</p>
<p>Przy okazji.. czy za ujawnienie w ten sposób korespondencji jest jakiś paragraf? (mail był prywatny, pewnie nie było w nim żadnej firmowej klauzuli o poufności).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

