<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Reklama w kinie, niekoniecznie on screen</title>
	<atom:link href="http://hatalska.com/2008/02/20/reklama-w-kinie-niekoniecznie-on-screen/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hatalska.com/2008/02/20/reklama-w-kinie-niekoniecznie-on-screen/</link>
	<description>Reklamy, które chcesz oglądać.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 18:31:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: pluton_1</title>
		<link>http://hatalska.com/2008/02/20/reklama-w-kinie-niekoniecznie-on-screen/comment-page-1/#comment-13</link>
		<dc:creator>pluton_1</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Mar 2008 20:56:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.hatalska.com/2008/02/20/reklama-w-kinie-niekoniecznie-on-screen/#comment-13</guid>
		<description>Witam,

z góry muszę powiedzieć że nie jestem z branży i nie znam się na reklamie. Ale tak sobie myślę, że reklama to zmora naszych czasów. Trudno jednak - przy obecnym rozwoju technologicznym powodującym łatwość produkcji i w efekcie tworzącym rynek konsumenta - nie da się bez niej obejść. Komuś te towary, które tak łatwo się teraz wytwarza,  trzeba sprzedać. 

No ale z tymi kubkami na popcorny to już przesada. Popcorny w kinach to horror. Obrzydzają mi one kino zupełnie. Wybieram się na jakiś ciekawy film i z góry się cieszę na jego oglądanie. Idę więc do kina, kupuję bilet i wchodzę do środka. A tu, już w hallu wali - jak obuchem w łeb – wszechogarniający smród popcornu. Pędem więc gonię do sali kinowej, w nadziei że tam będzie lepiej. Ale gdzie tam. Nie tylko, że ‘zapach’, ale jeszcze  las ogromnych kubków z popcornami w każdej ręce. 

No i w efekcie z filmu nici, przynajmniej z pierwszej połowy - zanim kubki się nie opróżnią a ręce i żuchwy nie przestaną się poruszać. Dopiero wtedy spokojnie można obejrzeć film. Ale pierwsza połowa już przepadła nie mówiąc o nastroju.  

I ciągle zadaję sobie to samo pytanie. Po co ludzie idą do kina - oglądać film czy jeść popcorny? 

Wiem, że mój komentarz jest w zasadzie nie na temat. Tekst „Reklama w kinie…” przedstawia i ocenia formy reklamy pod względem ich atrakcyjności, skuteczności, itd. Ja natomiast oceniam samą reklamę, to czy reklama jako taka, jest dobra czy zła (szczególnie popcorny ). No ale jak przeczytałem o tych kubkach, że jeszcze tam mają być reklamy, to nie mogłem się oprzeć, żeby nie wtrącić swoich ‘trzech groszy’ w sprawie.

Pozdrawiam,
konserwatysta (zatwardziały)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>z góry muszę powiedzieć że nie jestem z branży i nie znam się na reklamie. Ale tak sobie myślę, że reklama to zmora naszych czasów. Trudno jednak &#8211; przy obecnym rozwoju technologicznym powodującym łatwość produkcji i w efekcie tworzącym rynek konsumenta &#8211; nie da się bez niej obejść. Komuś te towary, które tak łatwo się teraz wytwarza,  trzeba sprzedać. </p>
<p>No ale z tymi kubkami na popcorny to już przesada. Popcorny w kinach to horror. Obrzydzają mi one kino zupełnie. Wybieram się na jakiś ciekawy film i z góry się cieszę na jego oglądanie. Idę więc do kina, kupuję bilet i wchodzę do środka. A tu, już w hallu wali &#8211; jak obuchem w łeb – wszechogarniający smród popcornu. Pędem więc gonię do sali kinowej, w nadziei że tam będzie lepiej. Ale gdzie tam. Nie tylko, że ‘zapach’, ale jeszcze  las ogromnych kubków z popcornami w każdej ręce. </p>
<p>No i w efekcie z filmu nici, przynajmniej z pierwszej połowy &#8211; zanim kubki się nie opróżnią a ręce i żuchwy nie przestaną się poruszać. Dopiero wtedy spokojnie można obejrzeć film. Ale pierwsza połowa już przepadła nie mówiąc o nastroju.  </p>
<p>I ciągle zadaję sobie to samo pytanie. Po co ludzie idą do kina &#8211; oglądać film czy jeść popcorny? </p>
<p>Wiem, że mój komentarz jest w zasadzie nie na temat. Tekst „Reklama w kinie…” przedstawia i ocenia formy reklamy pod względem ich atrakcyjności, skuteczności, itd. Ja natomiast oceniam samą reklamę, to czy reklama jako taka, jest dobra czy zła (szczególnie popcorny ). No ale jak przeczytałem o tych kubkach, że jeszcze tam mają być reklamy, to nie mogłem się oprzeć, żeby nie wtrącić swoich ‘trzech groszy’ w sprawie.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
konserwatysta (zatwardziały)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

